wtorek, 31 marca 2015

Od Jacka do Niny c.d

- Mhm. - mruknąłem lekko się uśmiechając.
Po spacerze, wróciliśmy do akademii.
- Ale jak by co, oferta zawsze aktualna. - powiedziałem wchodząc po schodach.

Nina?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Westchnąłem. Prawdziwe okrucieństwo, nie jestem w stanie zrozumieć, jak tak można. Nie mieli kasy? To po co sobie dzieciaka robili? Całą pierwszą lekcję, przesiedzieliśmy u mnie, później wzięliśmy projekt i poszliśmy na Angielski.

Ashlynn?

niedziela, 29 marca 2015

Od Niny c.d Jacka

- Hm, z Hiszpańskim sama sobie radzę. - zaśmiałam się
- Tak? - zapytał
- Yhm. - uśmiechnęłam się
- A, z angielskim? - zapytał
- Czwórki często dostaje. - zaśmiałam się.
- Tylko?
- Nom

Jacek?

sobota, 28 marca 2015

Od Ashlynn CD Aleksa

- Oby udało nam się zatrzymać Szymka...- wyszeptałam.
Długo siedzieliśmy jeszcze w pokoju. Nie mieliśmy zamiaru iść dzisiaj na zajęcia.

<Aleks? wena poszła na tamto opo xd> 

piątek, 27 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Wzruszyłem lekko ramionami, prawdziwe chamstwo. Nie interesować się dzieckiem, przez tyle czas, a później nagle sobie o nim przypomnieć. Biedy Szymek, mieć takich rodziców, to chyba gorsze niż w ogóle ich nie mieć. Oparłem lekko głowę, o głowę Ashlynn.
- Tata powiedział, że wniósł sprawę do sądu. - powiedziałem przyciszonym tonem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Westchnęłam cicho. Jak już mieli to powiedzieć to wcześniej, a nie jak już zdążyliśmy go pokochać... Położyłam głowę na ramieniu chłopaka chwytając go lekko za rękę i unosząc do góry. Miał obdarte kostki. Przyłożyłam jego dłoń do swojej twarzy i przytuliłam się do chłopaka. 
- Jak teraz będzie Zabiorą go?- spojrzałam smutno na Aleksa nadal trzymając jego rękę przy swojej twarzy.

<Aleks? no i co teraz? xd> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Nic ważnego. - odparłem szybko i przejechałem ręką po twarzy.
- Przecież widzę... - westchnęła.
Wstałem i podszedłem do ściany.
- Okazało się że Szymon nie jest z naszej rodziny, zwyczajna pomyłka.... - powiedziałem zmarnowany, po czym uderzyłem pięścią o ścianę, kalecząc sobie przy tym kostki. Oparłem głowę o ścianę, a ja tak polubiłem tego malucha...

Ashlynn? xd

Od Ashlynn CD Aleksa

Kiedy się obudziłam, Aleks już nie spał. Patrzył coś w telefonie. Przetarłam oczy siadając obok niego i opierając się ręką o jego ramię. Na jego twarzy dostrzegłam uśmiech.
- Co jest?- spytałam zaspana, a po chwili również ziewając.

<Aleks? ty wymyśl xd> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Haha, ja też. - uśmiechnąłem się, odwzajemniając pocałunek.
Leżeliśmy tak długo, rozmawialiśmy i śmieliśmy się, aż nagle usnęliśmy. Rano, obudził mnie telefon z nie fatalną wieścią.

Ashlynn? Co to za wieść? :D

Od Ashlynn CD Aleksa

Odwróciłam się w stronę chłopaka i delikatnie przejechałam dłonią po jego policzku. Na mojej twarzy zagościł lekki uśmiech. 
- Mogłabym przeleżeć tak cały dzień- zaśmiałam się całując go.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Czyżbyśmy mieli tu okaz, leniuszka? - zaśmiałem się. - Szybko to skończymy.
Dziewczyna westchnęła, wzięliśmy się do pracy. Po jakiś dwudziestu minutach, duży brystol był wypełniony różnymi informacjami i zdjęciami z Niemiec.
- Wreszcie. - powiedziała, kładąc się na łóżku, zrobiłem to samo.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Przytaknęłam głową i wstałam ruszając w stronę budynku. Poszliśmy do pokoju Aleksa znajdując wszystkie potrzebne materiały. Położyliśmy je na stoliku przed łóżkiem. Odchyliłam się do tyłu spoglądając na chłopaka.
- Nie chce mi się...- jęknęłam przecierając oczy.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

W pewnym momencie spoważnieliśmy, gdy zobaczyliśmy przechodzących nauczycieli. Koło nas, zatrzymała się Turczyn.
- Co wy tu robicie? Do pokoi plakaty robić! - powiedziała i odeszła.
Złapałem się za głowę, na śmierć o tym zapomniałem, a przecież to już na jutro.
- Zapomniałem, chodź, zrobimy razem. - zaproponowałem wstając.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Nie nazwałabym tego grą, ale dobra. Można powiedzieć że graliśmy w "zimową pseudokoszykówkę". Po jakichś dziesięciu minutach siedzieliśmy pod koszem śmiejąc się z sama nie wiem czego.

<Aleks?>

Od Jacka do Niny c.d

Uśmiechnąłem się zwycięsko pod nosem, szliśmy wzdłuż chodnika, po drodze, mijało nas kilka osób.
- Umiesz jutro na Angielski? - spytała.
- Na Angielski zawsze umiem. - uśmiechnąłem się lekko.
- Jak to? - zdziwiła się.
- Dość długo mieszkałem w Anglii, wyuczyłem się języka. Z Hiszpańskim jest tak samo. - odpowiedziałem. - Jak byś chciała, to mógł bym ci pomóc... - zaproponowałem.

Nina?

Od Niny do Jacka c.d

Mino tych scen na których zasłaniałam oczy film był fajny, tylko szkoda że się skończył. Wstaliśmy z fotelów i wyszliśmy z kina.
- Pójdziemy na spacer? -  zaproponował.
- Nie mogę - odpowiedziałam.
- Dlaczego? - spytał
- Muszę się troszeczkę pouczyć. - powiedziałam
- Oj, godzinka cię nie zbawi. - stwierdził.
- Em, no dobra... - powiedziałam.

Jacek?

środa, 25 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Po chwili, zaczęliśmy jeść śniadanie. Później Ashlynn poszła się odświeżyć, a ja odniosłem naczynia do stołówki. Później założyłem lekką kurtkę, buty i czapkę, wziąłem piłkę od kosza i ruszyłem na boisko za akademią. Razem ze mną, poszła Ash, zaczęliśmy grać, choć bardziej nazwał bym to wygłupianiem się, a nie grą.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Kiedy się obudziłam, Aleksa już nie było. Zmrużyłam oczy i ponownie je zamknęłam przy okazji zasypiając. Kiedy ponownie się obudziłam, obok mnie siedział Aleks, a na stoliku obok stały dwie miski płatków z mlekiem. Uśmiechnęłam się w stronę chłopaka i siadając ospale na łóżku przytuliłam do niego.

<Aleks?>

wtorek, 24 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Nie wiedzieć kiedy zasnąłem, Ashlynn chyba też ponieważ obudziłem się rano, koło dziewczyny. Czułem się bardzo dobrze, tak jak wcześniej. Wstałem, wziąłem prysznic, umyłem zęby i ubrałem się. Po czym cicho wyszedłem z pokoju i ze stołówki, na tacce przyniosłem dwie porcje płatków na mleku.

Ashlynn?

Od Jacka do Niny c.d

- Spoko. - powiedziałem cicho, jakby sam do siebie.
Film był nawet ciekawy, ale były też nużące sceny. Dobrze, że było ich niewiele.

Nina?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Apfff, nie najgorzej- pocałowałam go.
Leżeliśmy tak do późna, grając w różne gry na jego tablecie. 

<Aleks?>

poniedziałek, 23 marca 2015

Od Niny cd. Jacka

Usiedliśmy z tyłu, gdzie był dobry widok. Usiadłam w fotelu zakładając nogę na nogę. Oparłam się wygodnie. Obok usiadł Jacek uśmiechnęłam się lekko.. Po chwili zaczął się film. Wziełam popcorn w tym czasie kiedy on, nie chcący dotknęłam jego ręki, spojrzałam w jego stronę.
- Sorka - powiedziałam
Ominęłam jego dłoń i wzięłam i jeden popcorn i włożyłam do ust. Spojrzałam na ekran.

Jacek?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Lepiej, wziąłem jakieś leki. - powiedziałem odkładając tableta.

- To dobrze. - uśmiechnęła się.
- A ty, jak się czujesz? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Pocałowałam go i po chwili usiadłam. 
- Nie masz lekcji?- spojrzał na mnie zdziwiony.
- A no tak. Zapomniałam!- akurat gdy skończyłam mówić usłyszałam dzwonek na zajęcia- Widzimy się później!- powiedziałam wybiegając z pokoju.
Na szczęście szybko dotarłam do klasy. Po skończonych zajęciach wróciłam na chwilę do pokoju zostawić torbę, a potem poszłam jeszcze raz do Aleksa.
- Jak się czujesz?- spytałam z troską i położyłam się obok niego chowając pod kołdrą.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Zarazisz się... - westchnąłem.
- I dobrze, będziemy chorować razem. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem uśmiech, po czym przytuliłem się do dziewczyny.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Nauczycielka odesłała ich do pokoi. Z niecierpliwością czekałam na przerwę. Gdy tylko zadzwonił dzwonek spakowałam torbę i wychodząc z klasy pobiegłam do pokoju Aleksa. Kiedy tam weszłam chłopak leżał na w pół żywy w łóżku. 
- Rany, co ci się stało?- spytałam siadając obok niego.
- Wczoraj mieliśmy zastępstwo. Chwilowy trener kazał nam ćwiczyć nawet jak padał śnieg z deszczem...- westchnął chłopak.
- Mój biedny kotek zachorował...- powiedziałam robiąc dziubek kładąc się obok niego i przytulając.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Gdy wróciliśmy do akademii, posiedzieliśmy jeszcze trochę u Ashlynn a później, ruszyłem na trening. Okazało się, że nasz trener nie mógł dziś przyjechać i mieliśmy zastępstwo. Zaczęliśmy rozgrzewkę, zdecydowanie była ona najgorsza w moim życiu. Później, zaczął padać deszcz ze śniegiem. Chcieliśmy iść na krytą halę, ale ten se wymyślił że przesadzamy i kazał nam dalej trenować. Gdy dobiegł koniec, byliśmy przemoczeni do suchej nitki, zwykle, jest mi ciepło, ale dziś było inaczej. Gdy wróciłem do swojego pokoju, przebrałem się w czyste ciuchy i wysuszyłem włosy. Było już późno, więc położyłem się spać.
** Następnego ranka **
Obudziłem się z okropnym bólem gardła. Wstałem z łóżka, pościeliłem je i wszedłem do łazienki. Wziąłem ciepły prysznic, ubrałem się i ustałem przed lustrem nad zlewem. Byłem blady, a oczy, miałem jak by sine. Wziąłem plecak i ruszyłem na zajęcia z Angielskiego. Zająłem wolną ławkę, a po chwili, obok mnie usiadł Jacek, nie wyglądał lepiej niż ja. Do sali weszła Ashlynn, usiadła z jakąś dziewczyną, zaczęła się lekcja. Nie mogłem się skupić, czułem się okropnie. Oparłem głowę o ławkę, aż nagle, poczułem czyjąś rękę na ramieniu.
- Jak ty się czujesz? - spytała Turczyn. - Boże święty, przecież ty masz gorączkę... Jacek też. - złapała się za głowę.

Ashlynn? Mam taką książkę, z różnymi cytatami c:

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się lekko. Jednak po chwili poczuliśmy zimny powiew i zaczęliśmy wracać powoli do akademii. Po drodze trzymaliśmy się za ręce i patrzyliśmy na spadające płatki śniegu.

<Aleks? skąd ty bierzesz takie teksty?> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Zaśmiałem się, po czym pocałowałem dziewczynę i przytuliłem. Staliśmy tak w ciszy, słychać było tylko przejeżdżające samochody i nasze oddechy.
- Ta chwila... znaczy dla mnie więcej niż połowa mojego życia. - szepnąłem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Zaśmiałam się  i podchodząc do niego wpiłam w jego usta, gdy miał jeszcze wypięty język. Uśmiechnęłam się pociągając lekko jego dolną wargę i ujmując jego twarz w dłoniach. 
- Uroczo tak wyglądasz- uśmiechnęłam się opierając czoło o jego głowę. 

<Aleks? awww .3. >

niedziela, 22 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Celowałem w Ashlynn, ale ta się uchyliła i śnieżka trafiła w jakiegoś mężczyznę. Z początku, wybuchnęliśmy śmiechem, ale ten nie wyglądał na zadowolonego, więc spoważnieliśmy. Wydawało mi się, że skończy się na srogim spojrzeniu, ale nie...
- Co ty sobie wyobrażasz? - spytał podniesionym tonem.
- No przepraszam, nie chciałem w pana trafić. - powiedziałem spokojnie.
- Nie chciałeś? Mam gdzieś twoje przeprosiny. Mamusia nie nauczyła, że starsi wymagają szacunku, i że nie wolno rzucać w nich śnieżkami?! - krzyknął kopiąc śnieg w moją stronę i odszedł.
Przewróciłem oczami i wypiąłem mu język, gdy ten wsiadał do samochodu.

Ashlynn? xd

Od Ashlynn CD Aleksa

Jak zwykle naszym celem okazał się park. Po kilku minutach zaczęliśmy wojnę na śnieżki jak małe dzieci. Przez przypadek Aleks uderzył kulką w jakiegoś gościa, który przechodził niedaleko. Spojrzeliśmy po sobie, po czym wybuchnęliśmy śmiechem. Jednak gdy ten odwrócił się zdenerwowany spoważnieliśmy. 

<Aleks? xd>

Od Jacka do Niny c.d

Muszę przyznać, że dziewczyna wyglądała pięknie. Wyszliśmy z akademii i wsiedliśmy do mojego samochodu.

Będąc w kinie, odebraliśmy bilety, kupiliśmy duży popcorn i dwie cole, po czym weszliśmy na salę, zajmując miejsca.

Nina?

Od Niny cd Jacka

Poszłam do pokoju trochę się pouczyłam, chociaż nie wiem po co, potem popisałam z koleżanką smsy. Po jakimś czasie była, 19 zaczęłam się do szykować. Wzięłam prysznic i podeszłam do szafy, wybrałam sobie strój.

A na to czarną kurtkę. Po chwili usłyszałam pukanie, otworzyłam i zobaczyłam Jacka, spojrzał na mnie...
- Możemy iść - powiedziałam z lekkim uśmiechem.

Jacek?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Ashlynn wzięła ode mnie gitarę, pokazałem jej podstawowe akordy. Po jakiś dwóch godzinach, znudziło nam się to i wyszliśmy na spacer.

Ashlynn? Trzeba wprowadzić trochę akcji... xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Hahah jeśli chcesz żeby w akademii pękły szyby i wszystkim odpadły uszy to proszę bardzo zaśmiałam się.
Jednak po dłuższych namowach zgodziłam się. 

<Aleks?>

sobota, 21 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Do pokoju weszła Ashlynn i usiadła obok mnie. Nie udawało mi się nic ciekawego wymyślić, więc do głowy wpadł mi inny pomysł.
- Nauczyć cię kilku akordów? - spytałem uśmiechając się.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Szybko doszłam do połowy książki. Kiedy to zrobiłam zaznaczyłam sobie miejsce w którym skończyłam i poszłam do pokoju Aleksa. Stojąc pod drzwiami usłyszałam dźwięk gitary elektrycznej. Powoli weszłam do środka.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Przetarłem oczy rękom, po czym wstałem i podszedłem do drzwi.
- Zobaczymy się później. - powiedziałem stojąc w progu.
- Ok. - powiedziała nie odrywając wzroku od książki.
Wróciłem do siebie. Wziąłem prysznic i przebrałem się. Włączyłem na chwilę komputer, po tym jednak wziąłem swoją gitarę elektryczną i zacząłem tworzyć jakiś fajny dźwięk.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Zaśmiałam się. Ten jego trener czasami naprawdę mnie bawił. 
- Co czytasz?- spytał po chwili.
- 50 twarzy Grey'a- odparłam unosząc lekko brwi i powracając do lektury.

<Aleks? xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Widząc że dziewczyna oczekuje wyjaśnienia, machnąłem ręką.
- Opowiadaj. - stwierdziła.
- Trener podobno miał wypadek, zwołał wszystkich chłopaków. Okazało się że po prostu zarządził dodatkowy trening. - westchnąłem.
- Nie mógł tego normalnie powiedzieć?
- Dobre pytanie. Pewnie nikomu by się nie chciało, dlatego.

Ashlynn? xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Emmm, okej...?- powiedziałam sama do siebie nieco zdziwiona.
Wzruszyłam ramionami i odwracając się na pięcie wróciłam do pokoju. Po jakichś trzech godzinach ktoś zapukał do drzwi. Do środka wszedł Aleks. Akurat czytałam jakąś książkę. Uniosłam głowę kierując wzrok na chłopaka, który po chwili usiadł obok mnie. Spojrzałam na niego wyczekująco.

<Aleks? tłumacz się xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Yhym. - mruknąłem.
Po kilkunastu minutach, wróciliśmy do akademii, gdy schowałem rower dziewczyny, dostałem sms.
- Muszę jechać. - powiedziałem szybkim krokiem, kierując się w stronę roweru.
- Ale gdzie? - spytała zdziwiona.
- Później ci wyjaśnię. - powiedziałem pośpiesznie, wsiadłem na rower i szybko ruszyłem w stronę szosy za lasem.

Ashlynn? Nie wiem, nie miałem pomysłu xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Ostatnio gdy u nich byłam, zostawiłam coś- odparłam. 
- Coś?- spojrzał na mnie.
- Tak, coś- powiedziałam uśmiechając się.

<Aleks? no właśnie, po co? xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Po chwili wstaliśmy i jechaliśmy dalej, starałem się jechać spokojnie, ale co jakiś czas, robiłem jakieś zygzaki.
- Musiała bym jechać do rodziców. - powiedziała.
- Po co? - spytałem, stając na pedałach.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Kiedy Aleks znowu się wywalił zaczęłam się śmiać. Podeszłam do niego i przykucając obok niego nachyliłam głowę odgarniając kosmyk włosów za ucho. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go lekko. Jednak gdy chciałam unieść głowę okazało się, że chłopak trzymał ją nie pozwalając unieść. 

<Aleks? xd>

Od Jacka do Niny c.d

- No dobra. - mruknąłem, włączyłem stronę kina na telefonie i zacząłem przeglądać filmy.
Wybraliśmy jakiś fantastyczny, zarezerwowaliśmy miejsca i bilety. Przed dwudziestą pierwszą, zacząłem się szykować, a gdy byłem gotowy, ruszyłem pod pokój Niny.

Nina?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Nie lubię po prostu jechać przed siebie, wolę urozmaicać te przejażdżki. Po pewnym czasie, zacząłem jeździć po zamarzniętym jeziorze, nie oddalałem się za daleko od brzegu, nie jestem głupi. Natomiast gdy jezioro się skończyło i jechaliśmy przez ścieżkę leśną, puściłem kierownicę i zakryłem sobie ręką oczy. A później, ślizgałem się na śniegu.

Ashlynn? Nie miałem pomysłu... xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- No nie wiem... Moglibyśmy jechać wzdłuż jeziora- odparłam.
No więc jechaliśmy w stronę jeziora w lesie. Już myślałam że będzie to spokojna przejażdżka, ale Aleks po dłuższej chwili znowu coś wymyślił.

<Aleks? co tym razem? xd>

Od Niny cd Jacka

- Do kina ? – spytałam.
- Tak - odparł.
- Czy ja wiem - powiedziałam.
- Oj, no chodź - odparł z uśmiechem.
- A na co? - zapytałam.
- Co zechcesz.
- Ty wybierz, tylko nie jakieś romansidło. - poprosiłam.
- Dlaczego nie?
- Jakoś za tym nie przepadam - powiedziałam trochę zmieniając prawdziwą wersję.
Jacek ?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Postaram się. - uśmiechnąłem się.
Ubraliśmy się w lżejsze, lecz ciepłe ciuchy i wyszliśmy z akademii, wyciągnąłem z "garażu" rower Ashlynn, a później swój. Ruszyliśmy w stronę lasu.
- Gdzie chcesz jechać? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Znowu? Chce ci się?- spojrzałam na niego siadając.
- No a czemu by nie?- uśmiechnął się.
- Okej... Tylko znowu się nie wywal-powiedziałam.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Zakryłem rękom oczy, po czym delikatnie westchnąłem. Spodobała mi się ostatnia przejażdżka na rowerach, musimy kiedyś ją powtórzyć. W sumie... to dlaczego nie teraz? Nie pada śnieg, jest ciepło jak na zimę, w sumie to chyba nic nie stoi nam na drodze.
- Idziemy na rowery? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Wzięliśmy opcję ,,Pojedynek". Szło nam całkiem nieźle. Na koniec wyszedł remis. Potem braliśmy jeszcze różne inne mini gry itp. Później, nieco zmęczeni, położyliśmy się na łóżku.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Po zjedzeniu, wróciliśmy do akademii. Weszliśmy do mojego pokoju i zaczęliśmy grać w gry na konsoli, gdy nam się samochody znudziły, postanowiliśmy zagrać w coś innego. Wspólnie, wybraliśmy grę "Dance Central 2"


Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Okej- uśmiechnęłam się całując go- Ale nie do Mc'Donald'a- dodałam szybko śmiejąc się.
Aleks również się zaśmiał i poszliśmy do KFC. Zamówiliśmy sobie nuggetsy z kurczaka i colę. Na szczęście nie było tam za dużo ludzi i udało nam się znaleźć wolny stolik.

<Aleks?> 

piątek, 20 marca 2015

Od Jacka do Niny c.d

Coś mi tu nie pasowało, nie przypominam sobie, żebym wydział ją taką smutną. Postanowiłem coś zrobić, aby się rozweseliła.
- Chciała byś iść może do kina? - zaproponowałem.

Nina?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Objąłem dziewczynę, po jakimś czasie, Jacek wyszedł z sali z owiniętą w bandaż ręką i plastrem na łuku brwiowym. Poszedł po wypis, on pojechał do akademii, a my poszliśmy się przejść.
- Może pójdziemy coś zjeść? - zaproponowałem obejmując ją w pasie i lekko przyciągając do siebie.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Nieco się uspokoiłam, ale i tak jakoś przyjechałam do tego szpitala. Aleks stał przed salą. Podeszłam do niego i położyłam rękę na jego ramieniu. Z tego co udało mi się zauważyć przez szybę, to nie było z nim tak źle jak to sobie wyobrażałam po drodze.
- Dobrze że tobie nic się nie stało- wyszeptałam przytulając się do niego.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się, dziewczyna siadła na kierownicy i przez jakiś czas, jeździliśmy jeszcze po dziedzińcu akademii. Później wróciliśmy do domu, a pod wieczór, wybraliśmy się z Jackiem na przejażdżkę motocyklową. Niestety, nie wszystko wyszło tak jak chcieliśmy. Mieliśmy mały wypadek, Jacek trochę się poobijał, wezwałem pogotowie później sam pojechałem do szpitala. Gdy Jackowi robili jakieś badania, czekałem w poczekalni, nagle zadzwoniła do mnie Ashlynn.
- Gdzie jesteście? - spytała.
- W szpitalu.... - westchnąłem.
- O jezu, co się stało? - spytała wyraźnie zdenerwowana.
- Mi nic, ale Jacek się trochę pobijał....

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Ale się popisuje, ale się popisuje- zaśmiałam się podchodząc do niego i ujmując jego twarz w dłoniach delikatnie pocałowałam.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Cholera, za duży jest. - westchnąłem.
Po dość długim czasie, wróciliśmy do akademii. Schowaliśmy nasze rowery, a później, wyciągnąłem mojego bmx'a.

Ashlynn się zaśmiała. Jacek, który akurat wychodził z akademii, również poszedł po swojego bmx'a. Rozpędziłem się trochę, po czym wskoczyłem na murek przy schodach, wjechałem do góry i podskoczyłem.

Zjechałem tak samo, a po tym, wskoczyłem na jakąś obręcz.


Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Spojrzałam na chłopaka, który z trudem próbował stawać na tylnym kole albo przeskakiwać korzenie.
- Aleks...- zaczęłam.
- Tak?- spojrzał na mnie.
- Czy ty oby an pewno dobrze się czujesz?- spytałam patrząc na niego i marszcząc lekko czoło.
- Taak. A czemu pytasz?- uśmiechnął się.
- Aaa nic, tak sobie tylko...- westchnęłam- Dla pewności...- dodałam cicho.

<Aleks? zaraz znowu będzie gleba xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- No chwilkę możemy. - powiedziałem.
Leżeliśmy tak kilka minut, później wstaliśmy i pojechaliśmy dalej. Po pewnym czasie, zacząłem próbować jeździć na tylnym kole albo przeskakiwać korzenie wystające z ziemi.

Ashlynn? Proszę bardzo xd

Od Ashlynn CD Aleksa

Zaśmiałam się i jakoś doczołgałam do Aleksa. Uśmiechnęłam się i łapiąc delikatnie za podbródek pocałowałam. 
- Jak chcesz możemy tak jeszcze poleżeć. Mamy czas- odparłam przekręcając się na plecy.

<Aleks? dobra, to czekam co będzie dalej xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Leżałem na ziemi, zwijając się z bólu, trzymając za krocze.
- Ale śmieszne. - rzuciłem słabym tonem.
- Było tak nie figlować. - uśmiechnęła się. - Jedziemy dalej? - spytała.
- Chwilę. - jęknąłem. - Zaraz mi przejdzie... - dodałem.

Ashlynn? Haha, się zobaczy xD

Od Ashlynn CD Aleksa

Patrzyłam na chłopaka powtarzając w myślach ,,Zaraz się jebnie, zaraz się jebnie, zaraz się jebnie" wyczekując tego momentu, kiedy to przywali w drzewo. Kiedy w końcu tak się stało, wybuchłam śmiechem. Po chwili jednak od tego śmiechu zaczął mnie boleć brzuch, ale i tak się śmiałam. Jednak chwilkę potem wywaliłam się na ziemię łapiąc za brzuch. 

<Aleks? co będzie następne? xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Po pewnym czasie ustałem na pedałach i zacząłem robić slalomy w okół drzew, które z każdą odległością rosły coraz bliżej siebie. Tak też zakręty stawały się bardzo ostre. przynajmniej urozmaiciły jazdę.

Ashlynn? Ja zawsze coś wymyślę xD

Od Ashlynn CD Aleksa

Przejechałam sobie dłonią po twarzy. Doprawdy, Aleks czasami mnie zadziwiał. Zaśmiałam się, a chłopak już po chwili był z powrotem na górze. Zjeżdżał tak z kilka razy. Jednak potem już przestał, bo mu się znudziło. Jechaliśmy ścieżką wzdłuż drzew. 

<Aleks? koniec tego dobrego xd>

Od Niny cd Jacka

Patrzałam w tacę na którym był tylko jogurt. Spojrzałam w stronę gdzie usłyszałam głos.
- Tak - odparłam krótko.
Chłopak usiadł naprzeciwko mnie.
- Co ci? - zapytał.
- Nic - powiedziałam.
- To czemu masz taką smutną minę? - zapytał.
- Tak jakoś... - oświadczyłam wypiłam trochę jogurtu i wytarłam usta.

Jacek?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Słysząc po raz kolejny śmiech Ashlynn, obróciłem się za siebie. Jeździliśmy dość długo, aż nagle natknęliśmy się na gigantyczną górę.
- Ale zajebista. - powiedziałem cicho i zacząłem pedałować pod nią.
Gdy byłem na szczycie, pomachałem dziewczynie, a widząc że się odsunęła ruszyłem przed siebie. Rozpędziłem się do bardzo dużej prędkości, próbowałem hamować ale przez śnieg, koło się ślizgało. W ostateczności, gdy natrafiłem na kawałek trawy, w efekcie gwałtownego zahamowania wyleciałem przez kierownicę, turlając się w dół. Po chwili stałem.
- Ja chcę jeszcze raz! - krzyknąłem podekscytowany i ruszyłem w stronę roweru, aby jeszcze raz zjechać.

Ashlynn? No ba xD

Od Ashlynn CD Aleksa

- Mhm- odparłam uśmiechając się i wyciągnęłam swój, który rodzice niedawno mi kupili.



Po kilku minutach ruszyliśmy spod akademii w stronę lasu. Ludzie po drodze dziwnie się na nas gapili, bo kto normalny jeździ w zimę rowerem? No cóż, za każdym razem gdy widziałam zdziwioną twarz jakiegoś przechodnia zaczynałam się śmiać.

<Aleks? a co tam, nie ważne że śnieg, rowerem da się radę xd>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Przez cały dzień, chodziliśmy po mieście. Wróciliśmy dopiero późnym wieczorem, na szczęście jutro sobota. Mniej więcej o północy, poszliśmy spać. Następnego dnia obudziłem się o ósmej, poszedłem pod prysznic, ubrałem się, założyłem lekką lecz ciepłą kurtkę, czapkę, rękawiczki i buty. Wyszedłem z akademii i poszedłem do "garażu" przy akademii. Wyciągnąłem z niego swój rower.

Po chwili, podeszła do mnie Ashlynn.
- Chcesz jechać ze mną na przejażdżkę? - spytałem siadając na rower.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Leżeliśmy tak może do południa. Potem przeszliśmy się po mieście. Wszędzie biało, nic tylko śnieg. Wszystko ładnie pięknie, gdyby jeszcze nie było tak zimno. 

<Aleks? apfff wena mi wyparowała>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Hm... niech pomyślę... - udawałem że się zastanawiam. - Możesz. - uśmiechnąłem się.
Gdy dziewczyna odwzajemniła uśmiech, pocałowałem ją.

Ashlynn? Trzeba w prowadzić coś ciekawego, ale co? xd

czwartek, 19 marca 2015

Od Ashlynn CD Aleksa

- Okej okej- uśmiechnęłam się- A mogę poleżeć z tobą?- spytałam robiąc z ust dziubek.
Aleks zaśmiał się i przytaknął głową. Położyłam się obok niego i zaczęłam bawić włosami.

<Aleks?>

Od Jacka do Niny c.d

Gdy dostałem śnieżką, rozglądnąłem się w koło. Otrzepałem się ze śniegu po czym wróciłem do akademii, tam w pokoju, zdrzemnąłem się. Pod wieczór, udałem się do stołówki na śniadanie. Wziąłem tackę, bułkę, ogórka i sałatę.
- Można się dosiąść? - spytałem podchodząc do stolika, w którym siedziała Nina.

Nina?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- No dobra. - powiedziałem. - Ale dzisiaj nie wychodzę z łóżka. - jęknąłem zakrywając głowę kołdrą. Dziewczyna się zaśmiała. - No dobra, może później, ale na razie niet. - dodałem, łaskocząc ją lekko.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Aaa, nie najgorzej- odparłam przeciągając się i powoli siadając na łóżku.
Nie chciało mi się iść na te głupie lekcje. Uznaliśmy więc zgodnie, że dziś znów zrobimy sobie małe wagary.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Obudziłem się późno, gdy otworzyłem jedno oko, dostrzegłem Ashlynn śpiącą obok mnie. Uśmiechnąłem się po czym usiadłem, byłem strasznie obolały, przetarłem oczy rękoma, a po chwili obudziła się Ash.
- Jak się spało? - spytałem całując ją na powitanie.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Gdy się rano obudziłam byłam w pokoju Aleksa, a chłopak spał obok mnie. Biedny... Wrócił zmęczony z zawodów i potem jeszcze musiał mnie nieść do akademii... Nie chcąc go budzić postanowiłam, że jeszcze trochę się zdrzemnę. Przejechałam dłonią delikatnie po jego policzku i po jakimś czasie, nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Nagle Ashlynn upadła, lecz w porę ją złapałem. Okazało się że zasnęła, wziąłem ją na ręce i szedłem dalej. Sam byłem strasznie senny, przez te całe zawody. Czułem się obolały. Gdy doszliśmy do akademii, wszedłem do pokoju, położyłem dziewczynę na moim łóżku, a sam, poszedłem wziąć prysznic, później kładąc się obok niej. Dziewczyna przez sen wtuliła się we mnie, zaśmiałem się pod nosem, pocałowałem ją w policzek i objąłem, po czym sam szybko zasnąłem.

Ashlynn? 

Od Ashlynn CD Aleksa

Było już ciemno, a ja byłam jak zwykle śpiąca. Szczerze mówiąc to ledwo szłam podpierając się o ramię Aleksa. Czułam że na chwilę przysnęłam. Gdy ponownie otworzyłam oczy, okazało się że chłopak niósł mnie chyba do akademii. Jednak nie miałam już na nic siły, więc wtuliłam się w niego z powrotem zasypiając.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Będąc w kinie odebraliśmy bilety, kupiliśmy popcorn, cole i nachosy. Zajęliśmy nasze miejsca, a po kilku minutach, zaczął się film. Gdy się skończył, nie zdążyliśmy jeszcze zjeść nachosów, więc zrobiliśmy to po drodze do akademii.

Ashlynn? Spk, ja tak samo xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Okej- uśmiechnęłam się ujmując jego twarz w dłoniach i całując. 
Przebraliśmy się i po kilku minutach ruszyliśmy w stronę kina.

<Aleks? wybacz, ale chorej ciężko mi coś wymyślić ;c>

środa, 18 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Zrobiłem to samo, z moim telefonem.
- Widzę że opanowujesz moce. - uśmiechnąłem się.
- Powoli. - odwzajemniła uśmiech.
- Chciała byś iść wieczorem do kina? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Użyłam mocy i teleportowałam telefon do siebie. O dziwo udało mi się, znowu. Zaśmiałam się i siadając obok niego musnęłam jego wargi. 

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Dyskretnie, wyciągnąłem dziewczynie z kieszeni jej telefon, patrzałem na nią, by wiedzieć, kiedy przestać. Gdy już go wyciągnąłem Ashlynn to zauważyła.
- Ej! - zaśmiała się i próbowała zabrać telefon, lecz podniosłem rękę i sturlałem się z łóżka.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

To zdjęcie rozwaliło system. Zaczęłam się śmiać, aż mnie brzuch zaczął boleć. Jednak w jednej sekundzie przestałam i stałam się poważna. Kładąc ręce na kolanach spojrzałam kątem oka na chłopaka uśmiechając się delikatnie. Odchyliłam się do tyłu sprawdzając coś na telefonie jak gdyby nigdy nic.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Kolejno oglądaliśmy każde zdjęcie, wiedziałem że zaraz natrafimy na to idiotyczne, więc szybko je przewinąłem.
- Ej! Pokazuj. - stwierdziła.
- Nieee. - uśmiechnąłem się. Dziewczyna odwzajemniła uśmiech, po czym zabrała mi telefon. - No ejjj. - jęknąłem jak dzieciak, któremu zabrało się zabawkę.
- Ochocho. - zaśmiała się.
- Jacek dorwał mi telefon. - wyjaśniłem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

-Mhm- odparłam uśmiechając się, a Aleks wszedł w galerię zdjęć.
Musze tam kiedyś z nim pojechać. Może za jakiś czas tam pojedziemy? Jeszcze się zobaczy. Chłopak kolejno przełączał zdjęcia.

<Aleks? może za jakiś czas znowu dostaniesz, jak uda mi się wymyślić xd> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Mam nadzieję. - stwierdziłem odwzajemniając pocałunek.
Leżeliśmy dość długo, przytuleni do siebie, rozmawialiśmy o różnych rzeczach.
- Pokazać ci zdjęcia z Anglii? - spytałem wyciągając z kieszeni telefon.

Ashlynn? Jej, dostałem awans xD

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się i pogłaskałam go po głowie.
- Dobrze. Nigdy więcej nie zostawię mojego kotka samego na tak długo- zaśmiałam się i pocałowałam go. 

<Aleks? jesteś moim kotkiem ^^> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Mnie nie było praktycznie jeden dzień, ale dwie noce. To ty mi zniknęłaś na dwa tygodnie. Wiesz jak się nudziłem? Gdyby nie treningi, to pewnie zaczął bym skakać z okna. - zaśmiałem się po nosem.
Przeszliśmy na łóżko, położyliśmy się obok siebie, przewróciłem się na bok i musnąłem usta Ashlynn, po czym zacząłem mruczeć jak kot, wywołując u niej śmiech.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się. Kiedy się od siebie odkleiliśmy przeczytałam napis na jego koszulce. Po chwili gdy skończyłam zaśmiałam się dotykając dłonią jego policzka. 
- Nie wyjeżdżaj więcej na tak długo- mruknęłam przytulając się do niego.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Ja za tobą też. - szepnąłem.
Po chwili, wróciliśmy do akademii i weszliśmy do mojego pokoju, poszedłem wziąć prysznic, po tym ubrałem czarne dresy i zorientowałem się, że nie wziąłem koszulki.

Włożyłem strój do pralki, po czym wyszedłem z łazienki, otworzyłem szafę i wziąłem koszulkę.

- A co to? - spytała podchodząc do mnie, dłonią dotykając siniaka w okolicach żeber.
- Szkoda gadać, tak faulowali.... - westchnąłem po czym założyłem koszulkę.
- Na pewno nie masz złamanych żeber? - spytała lekko się krzywiąc.
- Nie, trener zabrał nas do lekarza i nikt, nic nie miał złamane, wszyscy tylko posiniaczeni. - stwierdziłem i ująłem jej twarz w ręce. - Tęskniłem. - powiedziałem ponownie i pocałowałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się przytulając do niego.
- Cieszę się, że wróciłeś. Tęskniłam za tobą- wyszeptałam wtulając się w niego. Brakowało mi tego.

<Aleks? krótko, ale następnym razem się postaram> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uradowani z wygranej, wróciliśmy do hotelu. Po zjedzeniu kolacji, każdy był wyczerpany więc poszliśmy spać. Obudziliśmy się o siódmej, ubraliśmy się i ruszyliśmy nad lotnisko. Po półgodzinnym locie, przesiedliśmy się do naszego autokaru i ruszyliśmy prosto do akademii. Gdy pod nią podjechaliśmy, przed drzwiami stali chyba wszyscy. Jako pierwszy wyszedł trener, a gdy ustawiliśmy się za nim, zaczął mówić.
- No cóż mogę powiedzieć? Było ciężko, jak widzicie, każdy ma jakieś siniaki i zapewne każdy jest obolały, ale kto nas oglądał... chyba wie dlaczego. - powiedział i była to racja, miałem siniaka na żebrach, małego prawie nie zauważalnego przy oku no i starte kolana i łokcie. - Ale udało nam się! - wykrzyknął uradowany, podnosząc do góry puchar, aż się popłakał.

Każdy z nas, miał na szyi medal z czerwoną smyczą, powieszę go siebie nad łóżkiem, do reszty kolekcji.

Gdy trener poszedł pogadać z nauczycielami, podszedłem do Ashlynn, wziąłem ją na ręce i pocałowałem.


Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Wieczorem siedziałam w stołówce jedząc kolację i co pięć sekund spoglądając na godzinę. Jednak na chwilę się  zagapiłam i gdy spojrzałam po raz kolejny zegarek była 20.05. Otworzyłam szeroko oczy i zerwałam się z krzesła z bułką w ustach. W pośpiechu wybiegłam ze stołówki. Biegnąc korytarzem mało brakowało a albo bym na kogoś wpadła albo bym się wywaliła. Przelatywałam schody żeby było szybciej. Kiedy w końcu wpadłam do pokoju dorwałam się do pilota. Szybko włączyłam telewizor i znalazłam odpowiedni kanał. Zdążyłam na początek meczu. Odetchnęłam z ulgą i odchyliłam się do tyłu wyjmując bułkę z ust. Tak jak się spodziewałam. Mecz skończył się wygraną drużyny Aleksa. W dobrym nastroju wykąpałam się, umyłam zęby i położyłam spać. Nie mogłam się doczekać kiedy wróci.

<Aleks? oki doki :'3>

wtorek, 17 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Obudziłem się o piątej, cicho poszedłem do łazienki, wziąłem prysznic, umyłem zęby i ubrałem się. Będąc gotowy, wyszedłem z pokoju, akurat spotkałem Jacka. Razem poszliśmy do stołówki, coś zjeść, tak jak kazał trener. Później, wyszliśmy przed akademię gdzie była zbiórka. Wsiedliśmy do autokaru, z logo naszej drużyny. Jadąc, każdy spał, nie dziwne. Ja też. Obudziłem się tuż przed miejscem docelowym. Przetarłem oczy rękoma i wysłałem sms do Ashlynn, aby oglądała nas na kanale "Sport" o 20. Wyszliśmy z autokaru i zakwaterowaliśmy się w hotelu, pokoje były dwu osobowe, ja byłem z Jackiem. Po jakiejś godzinie wyszliśmy na trening. Boisko było duże, obszerne. Większe od tego, na którym trenujemy codziennie. Trener przeprowadził rozgrzewkę, skłony, pompki itd. A później, trenowaliśmy strzały. Wróciliśmy do hotelu, gdzie był obiad, mieliśmy wolny czas do dziewiętnastej. Postanowiliśmy z Jackiem i kilkoma innymi chłopakami iść na miasto, robiłem dużo zdjęć, aby móc je pokazać Ashlynn, gdy tylko wrócę. Czas zleciał szybko, aż za szybko. Siedzieliśmy w szatni, przebieraliśmy się. Widać było po twarzach chłopaków, że są zestresowani, ja też byłem, nie powiem. Po chwili, do szatni wszedł trener.
- No co jest chłopaki? - spytał widząc nas załamanych.
- Trenerze, przecież my im nie damy rady. - jęknął ktoś.
- Widział pan, jak oni agresywnie grają? Co chwilę ścinają, faulują... - odezwał się jeszcze ktoś.
- Tym lepiej dla nas, będą wolne, szanse na przebicie się. A poza tym.... więcej wiary w siebie. - powiedział mierząc nas wszystkich wzrokiem. - Dwie minuty. - powiedział wychodząc.
Wyszliśmy z szatni i weszliśmy do specjalnej hali, a gdy dali nam sygnał, zaczęliśmy wchodzić na boisko. Czułem się, jak na prawdziwych rozgrywkach. Mecz rozpoczął się spokojnie, ale później... och, szkoda gadać. Co chwilę robiliśmy zmiany, ponieważ co chwilę ktoś był kontuzjowany. Po pewnym czasie trener zarządził przerwę. Wróciliśmy do trenera, usiedliśmy na ławkach i piliśmy wodę, co chwilę ktoś jęczał z bólu. W pewnym momencie podszedł do nas facet z kamerą i drugi z mikrofonem.
- Czy pana drużyna, ma jakiś problem? - spytał.
- Proszę stąd wyjść. - powiedział wrogo.
- Czy ta drużyna, ujdzie z życiem z tego meczu? - spytał odwracając się do kamery, ciekawe czy Ashlynn mnie ogląda...
- Dobra chłopaki, nie przejmujmy się tymi zwierzętami. Mamy przewagę punktową, jest szansa na wygraną. Damy radę. - uśmiechnąłem się do nich.
Wszyscy pokiwali głowami i wstali, mieliśmy zamiar wrócić na boisko, ale zatrzymał nas ten facet.
- Hej chłopaki. Pogadamy? - spytał.
- Wiesz... rozmowa z nami jest jak media markt.... - zacząłem. - Nie dla idiotów. - powiedzieli wszyscy jednocześnie, zaśmieliśmy się i wróciliśmy na boisko.

Ashlynn? Zostaw mi przyjazd do napisania :P

Od Ashlynn CD Aleksa

- Ale ja ciebie bardziej- uśmiechnęłam się. 
Leżeliśmy tak dosyć długo, aż po jakimś czasie zasnęliśmy. Gdy się rano obudziłam, Aleksa już nie było. Spojrzałam na zegarek. Było coś około 7. Jęknęłam i ponownie schowałam twarz w poduszce. Jednak po kilku minutach dobiegły mnie krzyki zza okna. Niezadowolona podeszłam do szyby. Po drugiej stronie grupa dzieciaków rzucała w siebie śnieżkami idąc po drodze do szkoły. Uśmiechnęłam się pod nosem i wróciłam do łóżka.

<Aleks?> 

Od Niny cd Jacka

Poszłam na zakupy do centrum handlowego tam kupiłam sobie parę ciuchów potem wróciłam, do akademii i poszłam do swojego pokoju wyjęła z torby, nowe ubrania i włożyłam je do szafy. Potem mi się nudziło wiec postanowiłam wyjść na dwór... gdy wyszłam zacza padać śnieg duże płatki śniegu lądował w moich włosach. Po chwili zobaczyłam Jacka, szedł z smutną miną to było dziwne,bo nie pasowało to do niego schyliłam się i ulepiłam kulkę. Rzuciłam w niego i zniknęła za drzewem.

Jacek?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Gdy wyszedłem z łazienki, Ashlynn siedziała na parapecie, chyba mnie nie usłyszała. Włączyłem niewidzialność, cicho zamknąłem drzwi i położyłem ciuchy na biurko. Po czym podszedłem do dziewczyny, biorąc ją na ręce i całując. Po chwili stałem się widzialny. Spakowałem jeszcze swój struj do torby, wodę przygotowałem na biurku i położyłem się koło dziewczyny, obejmując ją w pasie.
- Kocham Cię. - wyszeptałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się i rozczochrałam mu włosy. Siedzieliśmy tak jeszcze jakiś czas. Wieczorem przyszłam spać do niego. Kiedy weszłam do jego pokoju Aleks był jeszcze w łazience. Podeszłam do okna i usiadłam na parapecie przykładając głowę do okna.

<Aleks? u mnie nie lepiej> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Dzisiaj już nie mam, ale za to jutro o piątej muszę wstać. - lekko się skrzywiłem. - I mamy resztę dnia dla siebie. - powiedziałem przytulając się do niej.

Ashlynn? Wybacz że krótko :P

Od Ashlynn CD Aleksa

- Ja za tobą też. Podejrzewam że skoro macie po jutrze wyjazd, to jutro i dzisiaj będziesz miał treningi i nie zdążymy spędzić razem trochę czasu...- westchnęłam przewracając się na plecy i patrząc na sufit- A zwłaszcza że zostałeś kapitanem...

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Aleks zrób to, Aleks zrób tamto. Weźcie wy się wszyscy ode mnie odwalcie. - powiedziałem sam do siebie, rzuciłem torbę i położyłem się na łóżko, nie miałem ochoty już na nic.
- Heeejj. - uśmiechnąłem się odwzajemniając pocałunek.
- Często gadasz sam do siebie? - zaśmiała się.
- Czasami. - wzruszyłem ramionami.
- Co tam? - spytała.
- Zostałem kapitanem drużyny i po jutrze mamy wyjazd na zawody do Anglii, . - odpowiedziałem. - Tęskniłem. - szepnąłem całując ją.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Leżałam tak grając w różne gry na komórce. Jednak jedną z rozgrywek przerwał telefon od mamy. Wyszłam na korytarz i odebrałam. Wróciłam po jakichś dwudziestu minutach.
- Aleks...- zaczęłam kładąc się obok niego. 
- Tak?- spojrzał na mnie odrywając wzrok od komiksu.
- Przed chwilą dzwoniła mama. Powiedziała że jutro jedziemy na dwa tygodnie do Włoch- powiedziałam przytulając się do niego.
- Jak to jutro?- na jego twarzy dostrzegłam zdziwienie. 
- Tak to. Sama przed chwilą się dowiedziałam- westchnęłam cicho.
Gadałam jeszcze trochę z Aleksem, a potem poszłam się spakować do pokoju. Rodzice dzwonili już do dyra i wyjaśnili wszystkie formalności. Szybko nastał następny dzień. Około dziesiątej rodzice z maluchami przyjechali pod akademię dużym samochodem rodzinnym. Pożegnałam się czule z chłopakiem i wsiadłam do auta.

*Dwa tygodnie później* 

Wróciłam z Włoch pełna nowych wrażeń. Kiedy rodzice zostawili mnie pod akademią były jeszcze lekcje. Wzięłam Lunę i cicho weszłam do akademii. Zostawiłam suczkę w pokoju żeby się przespała i odpoczęła. W tym czasie po cichu wkradłam się do pokoju Aleksa. Czekałam jakieś dwie godziny. W końcu przyszedł i położył się na łóżko. Poza tym będąc na "feriach" opanowałam niewidzialność. Ostrożnie położyłam się obok niego i pocałowałam po kilku minutach stając się widzialna.

<Aleks?> 

Od Jacka do Katie c.d

- Wiesz co, ja muszę spadać. - powiedziałem patrząc na zegarek. - Nauka wzywa. - westchnąłem.
- Ok. - odpowiedziała i odeszła.
Ruszyłem do swojego pokoju i zacząłem uczyć się jutro na Niemiecki - nienawidzę tego języka. Najchętniej to wyrzucił bym tą książkę przez okno. Ale na szczęście, za kilka dni długo wyczekiwane ferie.

Katie?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się, każde z nas, poszło do swoich pokoi przebrać się. Gdy to zrobiłem, położyłem się na łóżku i zacząłem czytać różne komiksy. Do pokoju weszła Ashlynn, położyła się obok mnie, przytulając się do mnie.
- Co czytasz? - spytała.
- Komiks jakiś.... - odpowiedziałem.

Ashlynn?

Od Jacka do Niny c.d

Rzuciłem w nią jeszcze raz, lecz ta szła dalej. Westchnąłem po czym wróciłem do akademii. Siedziałem u siebie w pokoju i czytałem komiksy.

Nina? Brak weny.

Od Niny cd Jacka

Gdy dostałam śnieżką, obróciłam się, chłopak uśmiechał się.
- Jeszcze raz we mnie rzucisz to zobaczysz - oświadczyłam.
- To co? - spytał.
Rzucił we mnie jeszcze raz i to we włosy.
- Przegiąłeś. - odparłam.
Nikogo nie bylo z nami, stworzyłam dużą kulkę i żucilam w chłopaka, on prawie sie przewrócił, cicho się zaśmiałam i zaczęłam iść dalej.

Jacek?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Hahah trzeba było jakoś się bronić w sierocińcu- uśmiechnęłam się już normalnie patrząc na niego kątem oka.
- Tylko żebyś mnie tak nie atakowała- zaśmiał się całując mnie.
- Ciebie nigdy- odparłam odwzajemniając pocałunek.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Gdy Ashlynn odeszła, na zakończenie, kopnąłem chłopaka w krocze, na co wszyscy zaczęli się śmiać.
- Dość tego! - krzyknął trener. - Aleks, idź, ochłoń. Mam nadzieję, że jutro będzie milsza atmosfera. - stwierdził.
Kiwnąłem głową i ruszyłem w stronę wyjścia.
- Poczekaj! - usłyszałem głos Jacka, który po chwili podbiegł do mnie.
- Jacek, a ty gdzie? - spytał.
- Jak Aleks nie gra, to ja też nie. - rzucił.
Zaśmiałem się. Po czym podbiegłem do Ashlynn.
- Widzę, że ktoś tu umie przywalić. - uśmiechnąłem się obejmując ją w pasie.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- To co słyszałeś- warknął łapiąc Aleksa za koszulkę.
- Aleks daj spokój. Nie warto- powiedziałam ze spokojem i złapałam chłopaka za ramię.
Aleks odsunął się od chłopaka patrząc na niego jakby chciał go zabić wzrokiem.
- Twoja dziunia ma rację. Lepiej daj spokój bo byś mi nie dał rady- zaśmiał się wrednie. Teraz przegiął. Szczerze mówiąc słowo ,,dziunia" działało na mnie jak czerwona płachta na byka. Podeszłam do niego i spojrzałam z dołu.
- Co? Masz jakiś problem?- spytał nadal się śmiejąc.
Zmarszczyłam czoło i zadałam mu mocną kosę w brzuch, na co ten zaczął się zwijać z bólu. Nachyliłam się nad nim i łapiąc za kołnierz koszulki uniosłam jego głowę delikatnie w górę.
- Nigdy więcej mnie tak nie nazywaj- warknęłam mu do ucha i jak gdyby nigdy nic zaczęłam opuszczać boisko. 
Po drodze zawołałam Lunę, która szybko dorównała mi kroku. Złapałam za smycz która ciągnęła się za szczeniakiem i wsadziłam ręce do kieszeni. Z szyderczym uśmiechem odwrócona plecami do reszty szłam w stronę wyjścia.

<Aleks? Ash taka niebezpieczna XD> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się pod nosem, na co chłopak przewrócił oczami.
- Idiotka. - powiedział cicho, ale na tyle głośno, że go wszyscy usłyszeli.
Ciśnienie mi podskoczyło, rzuciłem się na niego.
- Coś ty powiedział!? - krzyknąłem.

Ashlynn? Jaka obrona xD

Od Ashlynn CD Aleksa

Chłopaki darli się na całą okolicę, a trener ułomnie próbował ich przekrzykiwać. 
- Trenerze! Gdy miałem strzelać on mnie podciął!- Aleks wskazywał na drugiego chłopaka.
- Trenerze to nieprawda! Ja tylko podbiegłem i chciałem zabrać mu piłkę! Gdy już prawie mu zabrałem specjalnie się wywalił i teraz mówi że go podciąłem!- krzyczał drugi.
- Spokój!- trener próbował ich uspokoić.
Zdenerwowana westchnęłam i przewracając oczami weszłam na boisko. Naturalnie że widziałam co się stało. 
- Ja widziałam co się stało!- krzyknęłam, a tamci natychmiast zamilkli.
Opowiedziałam trenerowi jak to było.Po dłuższej chwili naciskania tamten chłopak przyznał się, że podciął Aleksa. Założyłam ręce trzymając w dłoni smycz i wzruszając ramionami.

<Aleks?>

poniedziałek, 16 marca 2015

od Kate cd. Jacka

-Kate miło mi. - uśmiechnęłam sie przyjacielsko.
-Nieźle jeździsz. Od dawna?
-Jeden dzień... Nauczyłam sie od Aleksa.
-Dobry wybór... Ogarnias fishboard czy tylko profilówki?
-Prawie wcale nie ogarniam zacznijmy od tego. - Jacek uśmiechnął się.

<Jacek? Sory że krótkie ale na fonie jestem.>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Niee... - stwierdziłem.
- Aleks, cholera, gdzie ty łazisz?! - krzyknął.
- Albo i tak. - zaśmiała się.
Westchnąłem i wróciłem na boisko, akurat rozpoczynaliśmy drugą połowę meczu. Gdy miałem strzelać, jeden z chłopaków mnie podciął i zaczęła się awantura.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Założyłam ręce i uśmiechając się patrzyłam z troską jak odchodzą. Stałam tak kilka minut. Westchnęłam i wróciłam do pokoju. Pomyślałam że to dobra pora na wyjście na spacer z Luną. Założyłam jej szelki, ubrałam się ciepło i wyszłam z budynku. Przechodziłyśmy obok boiska, na którym grał Aleks. Zatrzymałam się na chwilę i przyglądałam jego treningowi. Gdy tylko mnie zobaczył podbiegł do ogrodzenia i przeskoczył przez nie. Będąc po drugiej stronie uśmiechnął się i mnie pocałował.
- Trener pedał nie będzie zły że wychodzisz sobie ot tak z treningu?- zaśmiałam się patrząc na niego. 

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- A co by mogło się stać? - spytałem odwzajemniając pocałunek, dziewczyna wzruszyła ramionami. - Obiecuję. - dodałem po chwili.
Ze schodów zbiegł Jacek.
- Chodź, bo raczej nie chcesz mieć przerąbane u pedała... - zaczął się śmiać, dając nam do zrozumienia o co chodzi.
- Mówiłem że to pedał. - uśmiechnąłem się. - To pa. - pocałowałem dziewczynę i razem z Jackiem, ruszyliśmy w stronę boiska, które było niedaleko.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Że co?- spojrzałam na niego śmiejąc się.
- No tak. Skoro wybiera takie kolorki to pewnie to prawda- odparł.
- Eeee okej. No to tam lepiej uważaj- uśmiechnęłam się jeżdżąc dłonią po jego policzku i opierając głowę o jego czoło, po czym pocałowałam go.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Wiesz... jakoś nie. - uśmiechnąłem się.
- Ale tak na pewno, na pewno? - spytała przechylając lekko głowę na prawo.
- Na pewno, na pewno. - zaśmiałem się.
- Dobra, lepiej idź się przebierz.
Westchnąłem i ruszyłem do pokoju, miałem za pięć minut trening. Ubrałem strój i ochraniacze.

Wyszedłem za wewnątrz i czekałem na Jacka.
- Ale misiek, chodziło mi raczej o coś cieplejszego. - uśmiechnęła się.
- Mam trening. Poza tym, wziąłem bluzę jak by co. - powiedziałem.
- Mhm, bardzo męski kolor. - zaśmiała się pod nosem.
- Nasz trener to podobno pedał. - powiedziałem całując ją.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Westchnęłam przewracając oczami i przejechałam sobie dłonią po twarzy. Doprawdy nie wiem co im to dawało. Chyba myśleli że dzięki temu staną się jacyś "fajniejsi". 
- Nie ma sensu ich powstrzymywać, to i tak nic nie da bo nie posłuchają się. Niech się przekonają na własnej skórze jak to szkodliwie działa- westchnęłam- Ciekawe czy będzie im tak wesoło na tych całych odwykach, pobycie w szpitalu i tym podobne...
- Skąd wiesz?- spojrzał na mnie lekko wystraszony.
- Spokojnie, ja nie paliłam i nie zamierzam. Gdy byłam w sierocińcu był taki chłopak z którym się kolegowałam. Fajny gość. Szkoda tylko że dzień w dzień był na haju. Gdy w końcu przedawkował leżał długo w szpitalu, a potem jeszcze dłuższy odwyk... Ciężko mu było wyjść z nałogu, mało co się nie zabił. Wrócił całkiem odmieniony, można rzec na lepsze- powiedziałam- A tak z innej beczki. Nie jest ci zimno?- spojrzałam na niego.

<Aleks? xD>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Lubię kakao, ale nie mógł bym ich pić całym litrami. Ashlynn chyba jednak może. - zaśmiałem się w duchu. Po wypiciu, wróciliśmy do stołówki odnieść brudne kubki. Ashlynn poszła do siebie, też miałem taki zamiar, ale Jacek zaciągnął mnie na dwór. Brat zaprowadził mnie za akademię, gdzie trzech chłopaków palili narkotyki. Nie wiem po co mnie tu zaciągnął.
- Po co się trujecie? - spytał.
- Twoja sprawa? Wypierdalać! - warknął.
- Chodź, to nie ma sensu. - westchnąłem.
Gdy weszliśmy na dziedziniec akademii, spotkaliśmy Ashlynn.
- To ja już pójdę, muszę iść do dyrektora. - powiedział i poszedł.
- Zgadnij co oni tam palą... trawkę.
Mimo tego, że nie miałem kurtki, byłem na krótkim rękawku, o dziwo było mi ciepło.

Ashlynn? xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Dzięki- odwzajemniłam uśmiech i wzięłam kubek biorąc łyk kakao.
Uwielbiałam pić kakao... Wypiłam swój kubek i poszłam jeszcze po drugi. Kiedy piłam drugi kubek z pianki zrobiły mi się wąsy. Aleks pocałował mnie przy okazji zlizując wąsy znad mojej górnej wargi.

<Aleks? ^^>

Od Jacka do Niny c.d

Będąc u mnie, włączyliśmy konsolę i graliśmy w najróżniejsze gry. Miałem ich dużo, tak też nie graliśmy w wszystkie. Później, Nina wróciła do siebie. A ja się ubrałem i wyszedłem na dwór. Wygłupiałem się trochę z Aleksem, a gdy zauważyłem Ninę. Odszedłem od brata, ulepiłem śnieżkę i rzuciłem nią w dziewczynę, gdy się do mnie obróciła, uśmiechnąłem się.

Nina?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Tak? - uśmiechnąłem się odwzajemniając pocałunek.
Jeszcze jakiś czas siedzieliśmy na dworze, po czym wróciliśmy do mnie. Poszedłem do stołówki, po dwa kubku kakao. Wróciłem do pokoju i usiadłem obok Ashlynn na łóżku.
- Na rozgrzanie. - uśmiechnąłem się, podając jej kubek.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Leżeliśmy tak dosyć długo. Gdy w końcu wstaliśmy podeszłam na chwilę do dziewczyn. Rozmawiałam z nimi, a chłopaki w tym czasie trochę pojeździli. Jednak po dwudziestu minutach Aleks znowu mnie porwał do siebie. 
- Dziewczyny mówiły że mi zazdroszczą. W sumie nie dziwię im się- odparłam uśmiechając się i go całując.

<Aleks? xd>  

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Po chwili przewrócił się jeszcze o nas Jacek, który najwyraźniej nas nie widział. Przez to, wszyscy, trzej zaczęliśmy się śmiać i obrzucać śniegiem.

Ashlynn? Wariaci xD

Od Ashlynn CD Aleksa

Zrobiłam tak jak powiedział. Przechyliliśmy się delikatnie w lewo i zaczęliśmy powoli zjeżdżać. Na początku było nieźle, ale gdy zaczęliśmy z czasem nabierać szybkości straciłam równowagę i wywaliłam nas na śnieg. Po drodze kawałek jeszcze się trochę przeturlaliśmy, ale to tylko taki szczegół. Kiedy już się zatrzymaliśmy wybuchnęliśmy śmiechem. 

<Aleks? xd> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Usiadłem na śniegu, ściągając deskę. Poszliśmy do mojego pokoju, tam, dałem Ashlynn kominiarkę, kask, specjalne buty i deskę. Po czym wróciliśmy na górę. Zapiąłem jej zapięcia do deski, po czym zrobiłem swoje.
- Trzymaj ręce na moich ramionach, później lekko przechylimy się w lewo żeby zjechać. - zaleciłem uśmiechając się.

Ashlynn? Ok xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- Zwariowałeś? Chcesz żebym połamała sobie nogi?- zaśmiałam się.
- Nie, ale fajnie by było razem pozjeżdżać- odparł muskając moje wargi.
No cóż, nie zostało mi nic innego niż się zgodzić.

<Aleks? potem idziemy na łyżwy xd> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Do akademii wróciliśmy dopiero gdy zrobiło się ciemno, wcześniej spacerowaliśmy bez celu. Posiedzieliśmy trochę w pokoju Ashlynn, po czym wróciłem do siebie i zasnąłem. Rano, obudził mnie Jacek, rzucając we mnie śnieżką.
- Zwariowałeś? - rzuciłem strzepując z siebie śnieg.
- Bierz deskę, czekam na holu. - oznajmił tajemniczo i wyszedł.
Westchnąłem. Wstałem z łózka i poszedłem się ubrać. Po wyjściu z łazienki założyłem kurtkę, kominiarkę, kask, rękawiczki, specjalne buty i gogle a w rękę wziąłem swoją deskę.
     
Wyszedłem z pokoju, gdzie czekał na mnie Jacek. Wyszliśmy z akademii, a kawałek dalej dostrzegłem dość dożą i wysoką górę, idealną do zjeżdżania. Weszliśmy na górę i zaczęliśmy zjeżdżać, świetnie się przy tym bawiąc. Po dość długim czasie, zauważyłem Ashlynn i kilka dziewczyn, przyglądającym się nam. Pokiwałem jej, a po tym, zjechałem a będąc w powietrzu po wyskoczeniu z pagórka, zacząłem kręcić się w okół własnej osi.

Gdy podjechałem do dziewczyny, odsłoniłem kominiarkę z ust po czym pocałowałem dziewczynę.
- Chciała byś spróbować? Mam w pokoju drugi taki strój. - uśmiechnąłem się.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Było tam dużo ludzi. Szczęście że udało nam się znaleźć wolny stolik. Siedzieliśmy tam jakieś pół godziny. Potem spacerowaliśmy tylko bez celu. Przechodząc przez nasz ulubiony park znaleźliśmy plac zabaw. Zrzuciłam śnieg z huśtawki i zaczęłam się na niej bujać. 

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Założyliśmy kurtki, buty, czapki i rękawiczki po czym wyszliśmy za akademii. Nie mogliśmy jechać żadnym pojazdem, ponieważ nie zdążyłem zmienić jeszcze opon na zimowe. Tak też więc ruszyliśmy na pieszo do miasta. Weszliśmy do Mc' donalda, był najbliżej. Zamówiliśmy sobie po zestawie powiększonym, a po odebraniu posiłku, zajęliśmy wolnych stolik.

Ashlynn? Mc' donald... klasyka xd

Od Ashlynn CD Aleksa

- No trochę...- uśmiechnęłam się.
- Okej. To w takim razie mogę zaproponować wyjście do jakiejś kawiarni lub coś w tym stylu- odparł odwzajemniając uśmiech.
Po dłuższej chwili namysłu przytaknęłam głową. Ponownie się przebraliśmy i wyszliśmy na miasto. 

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Przebrałem się w dresy, koszulkę i bejsbolówkę.
  
Wychodząc z łazienki, dostrzegłem Ashlynn leżącą na łóżku. Położyłem się koło niej, po czym dziewczyna wtuliła się we mnie.
- Głodna? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Uśmiechnęłam się i po chwili to on leżał na ziemi. Leżeliśmy tak z kilka minut. Wstaliśmy dopiero wtedy, gdy zrobiło nam się zimno. Cali mokrzy wróciliśmy do akademii. Gdy przyszliśmy do swoich pokoi przebraliśmy się w suche ubrania. Jak zwykle założyłam swoją ulubioną czarną bluzę z kapturem. Kiedy się przebrałam przyszłam do Aleksa. Jak wchodziłam chłopak przebierał się jeszcze w łazience. Położyłam się na jego łóżku patrząc na sufit.

<Aleks?> 

Od Niny CD Jacka

- Z chęcią - Uśmiechnęłam się.
- To chodź.
- Chwilka, muszę się przebrać, bo trochę moje ubranie jest mokre.
- Okej, poczekam
Poszliśmy do mojego pokoju weszliśmy do środka.
- To ja zaraz wracam.
Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki. Nałożyłam spodenki i lekką bluzkę, wyszłam.
- Możemy iść.

Jacek?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnęłam się lekko, po czym założyłem z powrotem czapkę. Nagle Ashlynn wsypała mi śnieg za koszulkę.
- O cholera... - powiedziałem dość cicho, usiłując pozbyć się śniegu, zza koszulki. - Teraz ci nie odpuszczę. - uśmiechnąłem się do śmiącej się dziewczyny i zaczęliśmy się ganiać. Gdy mi się udało ją złapać, złapałem ją w talii i sprawiłem, że leżała na śniegu, nachyliłem się nad nią i złożyłem namiętny pocałunek na jej ustach.


Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Odwzajemniłam pocałunek i naciągnęłam mu czapkę na oczy. Kiedy się od siebie odkleiliśmy chłopak zaczął poprawiać sobie czapkę.
- No i teraz muszę układać od nowa...- mruknął kończyć poprawiać czapkę.
- Zaczekaj, pomogę ci- uśmiechnęłam się zdejmując mu czapkę i rozczochrałam jego włosy- Tak. Teraz wyglądasz zdecydowanie lepiej- zaśmiałam się.

<Aleks?> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Gdy zrobiłem unik, ulepiłem kolejną śnieżkę. Zaczęliśmy się bawić dosłownie jak dzieci. Po pewnym czasie wziąłem ją na ręce, zaczęliśmy kręcić się dookoła a po chwili "rzuciłem" się na puszysty śnieg, który zamortyzował upadek. Gdy już leżeliśmy, podniosłem lekko głowę i pocałowałem dziewczynę.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Kiedy czytałam sobie spokojnie gazetę usłyszałam głuche uderzenia. Mój wzrok skierował się w stronę okna, na którym zostały jeszcze ślady śniegu. Podeszłam do szyby i zobaczyłam w dole Aleksa, który macha w moją stronę ręką dając tym samy znak żebym wyszła na dwór. Uśmiechnęłam się i zaczęłam zakładać kurtkę, czapkę, buty itd.

                     
 


Gdy już się przebrałam wybiegłam z budynku. Kiedy tylko to zrobiłam prawie dostałabym śnieżką, ale wykazałam się refleksem i za pomocą mocy lewitacji zatrzymałam ją w powietrzu.
- Ooo nie, teraz to się doigrałeś- zaśmiałam się i cofnęłam kulkę w jego stronę.

<Aleks?> 

Od Jacka do Niny c.d

Westchnąłem, po czym teleportowałem się z powrotem do akademii. Poszedłem na stołówkę coś zjeść, a wracając do pokoju, spotkałem Ninę.
- Masz może ochotę pograć ze mną na konsoli? - zaproponowałem lekko się uśmiechając.

Nina?

niedziela, 15 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się, na sam widok śniegu. Siedzieliśmy u mnie do dwudziestej trzeciej, później Ashlynn poszła do siebie, a ja się umyłem i poszedłem spać. Rano obudziłem się szybko, wstałem i podszedłem do okna, na zewnątrz, było pełno śniegu. Szybko wziąłem prysznic, ubrałem się. Otworzyłem szafę i wyciągnąłem z niej kurtkę, buty, czapkę i rękawiczki.
 
Wychodząc z pokoju czapkę założyłem tak, że nie zasłaniała mi grzywki.

Ruszyłem za tył akademii, będąc pod oknem Ashlynn ulepiłem śnieżkę, po czym rzuciłem nią w jej okno.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Podeszłam do okna. Rzeczywiście zaczął padać. Padał dość gęsto, więc jeśli będzie tak jeszcze padał przez noc jutro będzie można rzucać w siebie śnieżkami. Otworzyłam delikatnie okno i wystawiłam rękę łapiąc płatki śniegu.

 

Śnieżynki były tylko trochę chłodne, ale praktycznie tego nie czułam.

<Aleks?>

Od Jacka do Katie c.d

Jeździłem sobie właśnie na longboardzie, przejeżdżając obok dziewczyny spojrzała na mnie, więc się uśmiechnąłem. Gdy pojechałem dalej, postanowiłem jednak wrócić.
- Hej. - przywitałem się.
- Cześć. - odpowiedziała wstając.
Była niższa ode mnie i młodsza zapewne.
- Jestem Jacek. - przedstawiłem się.

Katie?

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Robiło się coraz chłodniej, próbowałem pomanipulować temperaturą, lecz ze zbliżającą zimą nic nie wygra. Postanowiliśmy wrócić do akademii i tak zajęcia się już skończyły. Tym razem, weszliśmy normalnie, drzwiami. Ashlynn poszła do siebie, aby ubrać coś grubszego. A ja postanowiłem uporządkować swoje papierkowe rzeczy. Znalazłem parę zdjęć z dzieciństwa. Położyłem je na łóżku i sprzątałem dalej. Pod koniec, znalazłem tekst piosenki, który kiedyś napisałem. Wstałem, wziąłem swoją gitarę elektryczną i zacząłem grać, wspomnienia... do pokoju weszła Ashlynn, usiadła na łóżku i przeglądała zdjęcia. Nagle, dostrzegłem śnieg.
- Patrz, śnieg pada. - powiedziałem podchodząc do okna.
Uwielbiam zimę, moja ulubiona pora roku.

Ashlynn? Śnieg! :D

Od Ashlynn CD Aleksa

- Hmm, ja pewnie pójdę na jakieś artystyczne lub coś w tym rodzaju...- próbowałam przypomnieć sobie, jakie jeszcze zajęcia były.
Jednak nie mogłam sobie przypomnieć. No cóż, jak wrócimy to najwyżej wtedy zerknę na rozpiskę. Po jakichś dziesięciu minutach wstaliśmy i zaczęliśmy iść dalej.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

My spacerujemy, a oni pewnie teraz czytają jakieś durne teksty i siedzą w ławkach. Dotarliśmy na łąkę, gdzie było dużo kwiatów. Usiedliśmy wśród nich, a dziewczyna, położyła głowę na moich kolanach.
- Widziałaś rozpiskę o zajęciach dodatkowych? - spytałem.
- Nie. - odpowiedziała.
- Chyba zapiszę się na piłkę nożną. - stwierdziłem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Fajnie tak było od czasu do czasu zrobić sobie małe wagary. Wątpię żeby nam cokolwiek za to zrobili. Gdy już tam doszliśmy zrobiło się jakoś tak ciemniej, mimo iż świeciło dzisiaj słońce, a na niebie nie było ani jednej chmurki. Szliśmy wolno, bo przecież nigdzie nam się nie spieszyło. 

<Aleks? drzwi nie potrzebne skoro mamy okno xd> 

Od Kate

Jeździłam bez celu po akademickim parku na desce. Próbowałam tego co nauczył mnie Aleks. Wyminął mnie jakiś chłopak na longboardzie. Uśmiechnął się do mnie i pojechał dalej. Jeździł perfekcyjnie to pewnie brat Aleksa bo wyglądają nawet podobnie. Zatrzymałam się na chwilę bo ochraniacz mi się rozpiął. Usiadłam na desce i zapięłam go ponownie. Chłopak badawczo się mi przyglądał.

<Jacek?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Dyskretnie Ashlynn poszła się przebrać, ja zrobiłem to samo. Gdy wróciła, usiedliśmy na łóżku. Chciałem coś powiedzieć, ale nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi, schowaliśmy się pod łózko, chwyciłem Ashlynn za rękę i włączyłem dla nas niewidzialność, na wszelki wypadek. Po kilku minutach, wyszliśmy. Stwierdziliśmy, że lepiej będzie jeśli wyjdziemy z akademii. Wyskoczyliśmy z okna, a dzięki mocy, nie połamaliśmy się. Ruszyliśmy w stronę lasu.

Ashlynn? My niegrzeczni xd

Od Ashlynn CD Aleksa

Od razu ten pomysł przypadł mi do gustu.
- Tak tak! Jestem za!- powiedziałam szybko uśmiechając się.
- Okej. No to dzisiaj mamy wolne- odparł przeciągając się.
Ziewnęłam i usiadłam na łóżku. Podrapałam się w tył głowy i poszłam do łazienki. Gdy przejrzałam się w lusterku wiszącym na ścianie, zorientowałam się że na głowie mam totalną szopę i siano. Na mojej twarzy pojawił się lekki grymas. Wzruszyłam ramionami i wróciłam do chłopaka kładąc się obok niego.

<Aleks?> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Nie wiem kiedy, ale zasnąłem. Obudziłem się rano, a obok mnie, leżała Ashlynn. Przymknąłem oczy i zastanawiałem się, czy nie zrobić by sobie dzisiaj wagarów. Przecież nic się nie stanie, jak raz się nie pojawimy na zajęciach... Gdy Ashlynn się obudziła, spytałem.
- Co powiesz na wagary? - spytałem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

- Ja nie wiem, kto to wymyślił żeby lekcje zaczynały się o siódmej rano...- mruknęłam.
Ta wiadomość odebrała mi chęć do życia. Położyłam głowę na torsie chłopaka. Jakoś tak nagle zachciało mi się spać i zasnęłam...

<Aleks?> 

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się i swoją głowę, lekko oparłem o jej. Siedzieliśmy tak dość długo, ale po pewnym czasie zrobiło nam się nie wygodnie, więc przeszliśmy na łóżko.
- Jutro o siódmej mamy lekcje Angielskiego. - jęknąłem.

Ashlynn?

Od Ashlynn CD Aleksa

Szybko się przebrałam i poszłam w stronę jego pokoju. Kiedy weszłam chłopak siedział na parapecie z głową zbliżoną do szyby. Podeszłam i usiadłam obok niego. Położyłam głowę na jego ramieniu i uśmiechając się delikatnie zaczęłam bawić włosami.

<Aleks?>

Od Kate Cd. Aleksa

Odwróciłam się w stronę głosów. Kilkanaście metrów ode mnie stał Aleks. Nasze spojrzenia się na chwilę spotkały. Odwróciłam wzrok speszona. Zobaczyłam jego psy. Wstałam otrzepałam się z piasku i wróciłam do ścigacza. Ubrałam strój, buty i kask. Usiadłam na motorze i zakładałam rękawiczki kiedy zobaczyłam kątem oka podchodzącego chłopaka.

<Aleks?>

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Ja będę u siebie. - szepnąłem całując ją w policzek. - Czekam na ciebie.
- Okey. - uśmiechnęła się.
Wyszedłem z pokoju, a będąc u siebie, przebrałem się. W oczekiwaniu na dziewczynę, usiadłem na parapecie, przyłożyłem głowę do szyby i czekałem.

Ashlynn? No ba :3

Od Ashlynn CD Aleksa

Odwzajemniałam każdy jego pocałunek. Leżeliśmy tak dobre dziesięć minut. Po chwili oderwałam się od niego i wstałam biorąc ubrania.
- Gdzie idziesz?- spytał.
- Przebrać się. Zimno mi w samym bikini- uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w stronę łazienki, ale Aleks szybko zjawił się za mną i objął mnie w talii.

<Aleks? ty to masz pomysły xd>