piątek, 20 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Przez cały dzień, chodziliśmy po mieście. Wróciliśmy dopiero późnym wieczorem, na szczęście jutro sobota. Mniej więcej o północy, poszliśmy spać. Następnego dnia obudziłem się o ósmej, poszedłem pod prysznic, ubrałem się, założyłem lekką lecz ciepłą kurtkę, czapkę, rękawiczki i buty. Wyszedłem z akademii i poszedłem do "garażu" przy akademii. Wyciągnąłem z niego swój rower.

Po chwili, podeszła do mnie Ashlynn.
- Chcesz jechać ze mną na przejażdżkę? - spytałem siadając na rower.

Ashlynn?