niedziela, 22 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Celowałem w Ashlynn, ale ta się uchyliła i śnieżka trafiła w jakiegoś mężczyznę. Z początku, wybuchnęliśmy śmiechem, ale ten nie wyglądał na zadowolonego, więc spoważnieliśmy. Wydawało mi się, że skończy się na srogim spojrzeniu, ale nie...
- Co ty sobie wyobrażasz? - spytał podniesionym tonem.
- No przepraszam, nie chciałem w pana trafić. - powiedziałem spokojnie.
- Nie chciałeś? Mam gdzieś twoje przeprosiny. Mamusia nie nauczyła, że starsi wymagają szacunku, i że nie wolno rzucać w nich śnieżkami?! - krzyknął kopiąc śnieg w moją stronę i odszedł.
Przewróciłem oczami i wypiąłem mu język, gdy ten wsiadał do samochodu.

Ashlynn? xd