piątek, 20 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Uśmiechnąłem się, dziewczyna siadła na kierownicy i przez jakiś czas, jeździliśmy jeszcze po dziedzińcu akademii. Później wróciliśmy do domu, a pod wieczór, wybraliśmy się z Jackiem na przejażdżkę motocyklową. Niestety, nie wszystko wyszło tak jak chcieliśmy. Mieliśmy mały wypadek, Jacek trochę się poobijał, wezwałem pogotowie później sam pojechałem do szpitala. Gdy Jackowi robili jakieś badania, czekałem w poczekalni, nagle zadzwoniła do mnie Ashlynn.
- Gdzie jesteście? - spytała.
- W szpitalu.... - westchnąłem.
- O jezu, co się stało? - spytała wyraźnie zdenerwowana.
- Mi nic, ale Jacek się trochę pobijał....

Ashlynn?