Mino tych scen na których zasłaniałam oczy film był fajny, tylko szkoda że się skończył. Wstaliśmy z fotelów i wyszliśmy z kina.
- Pójdziemy na spacer? - zaproponował.
- Nie mogę - odpowiedziałam.
- Dlaczego? - spytał
- Muszę się troszeczkę pouczyć. - powiedziałam
- Oj, godzinka cię nie zbawi. - stwierdził.
- Em, no dobra... - powiedziałam.
Jacek?