piątek, 20 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Słysząc po raz kolejny śmiech Ashlynn, obróciłem się za siebie. Jeździliśmy dość długo, aż nagle natknęliśmy się na gigantyczną górę.
- Ale zajebista. - powiedziałem cicho i zacząłem pedałować pod nią.
Gdy byłem na szczycie, pomachałem dziewczynie, a widząc że się odsunęła ruszyłem przed siebie. Rozpędziłem się do bardzo dużej prędkości, próbowałem hamować ale przez śnieg, koło się ślizgało. W ostateczności, gdy natrafiłem na kawałek trawy, w efekcie gwałtownego zahamowania wyleciałem przez kierownicę, turlając się w dół. Po chwili stałem.
- Ja chcę jeszcze raz! - krzyknąłem podekscytowany i ruszyłem w stronę roweru, aby jeszcze raz zjechać.

Ashlynn? No ba xD