- Mnie nie było praktycznie jeden dzień, ale dwie noce. To ty mi zniknęłaś na dwa tygodnie. Wiesz jak się nudziłem? Gdyby nie treningi, to pewnie zaczął bym skakać z okna. - zaśmiałem się po nosem.
Przeszliśmy na łóżko, położyliśmy się obok siebie, przewróciłem się na bok i musnąłem usta Ashlynn, po czym zacząłem mruczeć jak kot, wywołując u niej śmiech.
Ashlynn?