środa, 18 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Ja za tobą też. - szepnąłem.
Po chwili, wróciliśmy do akademii i weszliśmy do mojego pokoju, poszedłem wziąć prysznic, po tym ubrałem czarne dresy i zorientowałem się, że nie wziąłem koszulki.

Włożyłem strój do pralki, po czym wyszedłem z łazienki, otworzyłem szafę i wziąłem koszulkę.

- A co to? - spytała podchodząc do mnie, dłonią dotykając siniaka w okolicach żeber.
- Szkoda gadać, tak faulowali.... - westchnąłem po czym założyłem koszulkę.
- Na pewno nie masz złamanych żeber? - spytała lekko się krzywiąc.
- Nie, trener zabrał nas do lekarza i nikt, nic nie miał złamane, wszyscy tylko posiniaczeni. - stwierdziłem i ująłem jej twarz w ręce. - Tęskniłem. - powiedziałem ponownie i pocałowałem.

Ashlynn?