Gdy dostałem śnieżką, rozglądnąłem się w koło. Otrzepałem się ze śniegu po czym wróciłem do akademii, tam w pokoju, zdrzemnąłem się. Pod wieczór, udałem się do stołówki na śniadanie. Wziąłem tackę, bułkę, ogórka i sałatę.
- Można się dosiąść? - spytałem podchodząc do stolika, w którym siedziała Nina.
Nina?