Gdy się rano obudziłam byłam w pokoju Aleksa, a chłopak spał obok mnie. Biedny... Wrócił zmęczony z zawodów i potem jeszcze musiał mnie nieść do akademii... Nie chcąc go budzić postanowiłam, że jeszcze trochę się zdrzemnę. Przejechałam dłonią delikatnie po jego policzku i po jakimś czasie, nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.
<Aleks?>