- O cholera... - powiedziałem dość cicho, usiłując pozbyć się śniegu, zza koszulki. - Teraz ci nie odpuszczę. - uśmiechnąłem się do śmiącej się dziewczyny i zaczęliśmy się ganiać. Gdy mi się udało ją złapać, złapałem ją w talii i sprawiłem, że leżała na śniegu, nachyliłem się nad nią i złożyłem namiętny pocałunek na jej ustach.
Ashlynn?