Usiadłem na śniegu, ściągając deskę. Poszliśmy do mojego pokoju, tam, dałem Ashlynn kominiarkę, kask, specjalne buty i deskę. Po czym wróciliśmy na górę. Zapiąłem jej zapięcia do deski, po czym zrobiłem swoje.
- Trzymaj ręce na moich ramionach, później lekko przechylimy się w lewo żeby zjechać. - zaleciłem uśmiechając się.
Ashlynn? Ok xd