- Ja za tobą też. Podejrzewam że skoro macie po jutrze wyjazd, to jutro i dzisiaj będziesz miał treningi i nie zdążymy spędzić razem trochę czasu...- westchnęłam przewracając się na plecy i patrząc na sufit- A zwłaszcza że zostałeś kapitanem...
<Aleks?>