- Aleks zrób to, Aleks zrób tamto. Weźcie wy się wszyscy ode mnie odwalcie. - powiedziałem sam do siebie, rzuciłem torbę i położyłem się na łóżko, nie miałem ochoty już na nic.
- Heeejj. - uśmiechnąłem się odwzajemniając pocałunek.
- Często gadasz sam do siebie? - zaśmiała się.
- Czasami. - wzruszyłem ramionami.
- Co tam? - spytała.
- Zostałem kapitanem drużyny i po jutrze mamy wyjazd na zawody do Anglii, . - odpowiedziałem. - Tęskniłem. - szepnąłem całując ją.
Ashlynn?