- Tak? - uśmiechnąłem się odwzajemniając pocałunek.
Jeszcze jakiś czas siedzieliśmy na dworze, po czym wróciliśmy do mnie. Poszedłem do stołówki, po dwa kubku kakao. Wróciłem do pokoju i usiadłem obok Ashlynn na łóżku.
- Na rozgrzanie. - uśmiechnąłem się, podając jej kubek.
Ashlynn?