- No trochę...- uśmiechnęłam się.
- Okej. To w takim razie mogę zaproponować wyjście do jakiejś kawiarni lub coś w tym stylu- odparł odwzajemniając uśmiech.
Po dłuższej chwili namysłu przytaknęłam głową. Ponownie się przebraliśmy i wyszliśmy na miasto.
<Aleks?>