niedziela, 15 marca 2015

Od Kate Cd. Aleksa

-Tak... - odpowiedziałam roztrzęsiona, byłam bardzo wrażliwa na dźwięki. kamienie trzeszczały coraz mocniej i coraz to większe skały odłamywały się ze sklepienia. Głowa nadal mi pękała, a krew buzowała, ale nie zanosiło się na 2 falę.  na szczęście. Zobaczyłam mysz umykającą z głębi jaskini tak gdzie się nie zapuściłam. W sumie w ostatniej chwili popchnęłam chłopaka do przodu i razem z nim wylądowaliśmy na gęstej ściółce metr dalej już poza jaskinią akurat gdy wielki stalaktyt wbił się z impetem w ziemię.
-Yy... dzięki. - odparł zdziwiony. Nadal leżałam na nim.
-O wybacz. - wstałam
-Dlaczego tu się znalazłaś? - zapytał.
-Powiem ci kiedy indziej. Wpadnij wieczorem to może się dowiesz.

<Aleks?>