piątek, 13 marca 2015

Od Jacka do Niny c.d

Jakoś nie zbyt rozśmieszył mnie tekst Maćka. Żabińska nieźle się na niego wkurzyła.
- Maciek, porozmawiasz sobie z dyrektorem. - powiedziała poważnie. - Jacek, idź po nią. - powiedziała.
- Dlaczego ja? - spytałem.
- Bo cię o to proszę.
Przewróciłem oczami i ruszyłem w stronę lasu, tam, gdzie poszła Nina. Z początku nie mogłem jej znaleźć, ale po jakimś czasie, udało mi się.
- Żabińska każe ci wracać. - rzuciłem. - Nie przejmuj się Maćkiem, debil i tyle. - powiedziałem opierając się o drzewo.

Nina?