Uśmiechnęłam się lekko i podchodząc przytuliłam chłopaka.
- To pewnie musiało być straszne...- wyszeptałam mocniej go przytulając, a on przytaknął głową- Nie martw się. Nie pozwolę więcej na to...
Kiedy go puściłam coś tam jeszcze ćwiczył z tamtym gościem. Po godzinie był już wolny. Szliśmy obok akademii trzymając się za ręce. Byłam ciekawa co widział, ale przez to jak się zachowywał podczas tego ćwiczenia wolałam nie pytać. Aleks milczał i wpatrywał się w jakiś odległy cel przed nami. Uniosłam głowę i spojrzałam na niego, jednak po chwili ją opuściłam opierając o ramię chłopaka.
<Aleks?>