- Hahah, taka już ich praca- zaśmiałam się siadając na łóżku.
- No ale że w takich momentach...- powtórzył cicho.
- Ale teraz nie przyjdą bo jesteśmy w pokoju i nie będą się czepiać- złapałam go delikatnie za podbródek i odwracając w swoją stronę wpiłam w jego usta.
<Aleks?>