wtorek, 10 marca 2015

Od Ashlynn CD Aleksa

Gdy siedziałam w pokoju usłyszałam krzyki dziewczyn i Lesickiego. Zaskoczona i zdziwiona podeszłam do okna. Zobaczyłam Aleksa leżącego pod ścianą w plamie krwi, a niedaleko niego leżał Szymon. Wybiegłam z pokoju i biegłam w stronę wyjścia. Gdy już byłam na zewnątrz przed budynek przyjechała karetka. Ratownicy wyszli z samochodu i natychmiast zabrali chłopaków do szpitala. Szybko karetka zniknęła z zasięgu mojego wzroku. Inni uczniowie wrócili zszokowani do akademii, a ja opadłam pod murem zakrywając usta ręką. Po moich policzkach zaczęły spływać strumienie łez.



Lesicki podszedł do mnie i powiedział że zabierze mnie do szpitala. Zgodziłam się i wstałam. Po dziesięciu minutach byliśmy już na miejscu. Gdy dotarliśmy do szpitala Aleks był już na sali operacyjnej. Lesicki poszedł pogadać z lekarzami, a ja cierpliwie czekałam. Po godzinie zabieg się skończył. Chłopak leżał na sali nadal w narkozie. Po dwóch, może trzech godzinach w końcu się obudził. Przez cały ten czas trzymałam go za rękę.
- Dlaczego nie użyłeś mocy...?- wyszeptałam ze smutkiem i delikatnie położyłam głowę na jego ramieniu.

<Aleks?>