- Nie, raczej nie. Lekarze mówili że to na szczęście nic poważnego- szybkim ruchem ręki wytarłam twarz.
- Na prawdę jeszcze raz bardzo was przepraszam...- powiedział patrząc na nas.
- To nie twoja wina. Nie dokładnie sprawdzili motor, a poza tym wcześniej zbiło się lustro zanim wyjechaliśmy, więc wszystko jasne- zaśmiał się lekko Aleks.
- Muszę zapamiętać żeby na następny raz uważać z tymi cholernymi lusterkami...- powiedziałam cicho sama do siebie.
<Aleks? chyba tak xd Ash już nigdy nie weźmie do ręki lustra xD>