Zdjęłam kask i lepiej przyjrzałam się otoczeniu. Było pięknie. Nie, co ja gadam. Tu było więcej niż pięknie! Tu było cudownie. Przykucnęłam przy brzegu i przyglądałam się falującej tafli. Przy okazji w wodzie odbijało się moje odbicie. Po chwili za mną stanął Aleks. Zamoczyłam rękę. Woda była całkiem ciepła. Uniosłam głowę i spojrzałam na chłopaka.
- Dziękuję że mnie tu zabrałeś- uśmiechnęłam się.
Po chwili do głowy wpadł mi pewien pomysł. Bez słowa wskoczyłam do wody. Było wystarczająco głęboko żeby popływać. Długo nie wypływałam. Gdy Aleks nachylił się nad wodą gwałtownie się wynurzyłam łapiąc go za rękę i wciągając do wody. Szybko się wynurzyliśmy. Zaczęłam się śmiać. Mokra grzywka zakryła chłopakowi twarz i śmiesznie wyglądał.
<Aleks?>