- Hmm nie wiem... Moglibyśmy przejść się na plażę- odwzajemniłam uśmiech.
No więc poszliśmy na plażę. O dziwo tłum nie był taki duży jak zazwyczaj. Usiedliśmy w cieniu jednego z parasoli. Wśród tego tłumu było dużo par takich jak my i rodzin. Kiedy siedzenie w cieniu nam się znudziło poszliśmy do małych straganów. Kupiliśmy sobie po parze okularów przeciwsłonecznych.
- Pasują ci- uśmiechnęłam się i pocałowałam go.
<Aleks?>