- N-naprawdę?- spojrzałam na niego zaskoczona.
- Tak- uśmiechnął się. Uniosłam włosy do góry, a on zapiął mi naszyjnik na szyi.
- Dziękuję, jest piękny...- wyszeptałam i pocałowałam go.
Poczułam się zaszczycona, że mogę nosić naszyjnik jego mamy. Że w ogóle zechciał akurat mi go dać.
<Aleks?>