- Z jednej strony chcę wiedzieć co to, ale z drugiej boję się zostać sama- ścisnęłam kawałek jego koszulki mocniej się w niego wtulając.
Ostatecznie Aleks wyszedł z namiotu. Gdy tylko to zrobił szybko zniknął mi z oczu. Powoli wyszłam za nim.
- Aleks?- spytałam, ale brak odpowiedzi.
Mój oddech stał się szybszy. Usłyszałam szelest liści za mną. Gwałtownie odwróciłam się w stronę dźwięku, ale nic tam nie zobaczyłam. Nogi stały mi się jak z waty, a ręce zaczęły drżeć. Nigdzie wokół nie słyszałam Aleksa. Co jeśli mu się coś stało? Mój wzrok nerwowo błądził po ciemnościach nocy.
<Aleks? co chciało nas zaatakować?>