
Niestety, Lesiu to zauważył.
- Aleks, proszę do mnie. - odparł dość poważnie krzyżując ręce.
Westchnąłem i podszedłem do niego. Ten zaczął coś tłumaczyć. Nage złapał mnie za ramię i przerzucił przez siebie. Gdy wylądowałem na ziemi, cicho jęknąłem.
- Zawsze bądźcie czujni, bo tak to się skończy. - powiedział patrząc na mnie. - Koniec zajęć. - ogłosił, wszyscy się rozeszli.
Podniosłem się i nagle koło mnie pojawiła się Ash.
- Miała byś może ochotę iść wieczorem do kina? - zaproponowałem lekko się uśmiechając.
Ashlynn?