poniedziałek, 9 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Powinniśmy to zgłosić na policję. - wymamrotałem, nie spuszczając z niego wzroku.
- Ni-Nie. - zaprotestowała. - Będzie chciał się jeszcze zemścić.
- Nic ci nie zrobi. Obiecuję. - powiedziałem. - Zaraz wrócę. - powiedziałem i już chciałem iść, ale Ashlynn mnie zatrzymała.
- Nie, Aleks, proszę cię!
- Tylko dla ciebie. - stwierdziłem i cofnąłem się o krok. Czułem, ze zaraz facet spojrzy na nas. Chwyciłem rękę dziewczyny i rozejrzałem się w koło, nikt na nas nie patrzał, korzystając z sytuacji włączyłem niewidzialność, a jako że trzymałem Ashlynn, ona też stała się niewidzialna. Spojrzała na mnie pytająco. - Nie widać nas, teraz wzbijemy się w powietrze, żeby nas nie zauważył. - Wyjaśniłem. Dziewczyna kiwnęła głową. Nie puszczając jej ręki, wzbiliśmy się w powietrze i odlecieliśmy stąd jak najdalej. Gdy wylądowaliśmy na ziemi, staliśmy się znów widzialni.
- Powinniśmy zawiadomić policję, przecież nie będziemy się cały czas przed nim chować. - wyjaśniłem.
- Nie. - zaprotestowała, mocno zaciskając w dłoni mój rękaw.
Objąłem ją i lekko przyciągnąłem do siebie. Swoją głowę, oparłem o jej.
- Boję się, że coś ci zrobi. Rozumiesz? - szepnąłem patrząc jej w oczy.

Ashlynn?