poniedziałek, 9 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Mhm. - powiedział robiąc krok w naszą stronę. - Nie wydałeś się? - szepnął.
Zaprzeczyłem, a ojciec odetchnął. Skinął ręką a z samochodu, wyszedł postawny, umięśniony i wysoki ochroniarz.
- To jest Ted, on nam pomoże. Chodźcie, pojedziemy i spróbujemy go znaleźć. - uśmiechnął się i ruszył w stronę samochodu.
Otworzyłem drzwi Ashlynn, a gdy wsiadła, zamknąłem je za nią po czym sam wsiadłem z drugiej strony. Ojciec i Ted siedzieli z przodu, a my z tyłu. Jeździliśmy po mieście w poszukiwaniu faceta.

Ashlynn?