niedziela, 15 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Wieczór spędziliśmy wygłupiając się. Po tym usnęliśmy. Następnego dnia, tata musiał już wracać do Hiszpanii. Zostaliśmy zaproszeni na długi weekend do niego. Gdy wraz z Szymkiem odjechali, wróciłem do swojego pokoju i trochę ogarnąłem, po czym położyłem się na łóżku, leżałem tak dość długo, aż nagle do pokoju weszła Ashlynn.
- Co robisz? - spytała.
- Leże w łóżku i rozmawiam z sufitem... - odpowiedziałem.
- Dlaczego?
- Wydaje mi się, że rozumie więcej niż podłoga. - westchnąłem.

Ashlynn?