Biegałem właśnie po parku, wcześniej biegał ze mną jeszcze Jacek, ale gdzieś się zagubił. W pewnym momencie wpadła na mnie jakaś dziewczyna, oboje upadliśmy na ziemię.
- Spoko. - odpowiedziałem wstając i otrzepując się z brudu.
- Nic ci nie jest? - spytała.
- Nie. - odpowiedziałem krótko. - A tobie? - spytałem po chwili.
Katie?