Gdy byłem gotowy, ruszyłem pod pokój Ash. Nim zapukałem, spojrzałem na zegarek. Byłem trzy minuty przed czasem, ale chyba to żadna różnica. Zapukałem, a po chwili w drzwiach pojawiła się Ashlynn. Wyszliśmy z akademii i ruszyliśmy w stronę miasta. Będąc w kinie, zastanawialiśmy się na jaki film iść. Wybraliśmy jakąś komedię romantyczną, kupiliśmy popcorn i weszliśmy na salę, zajmując nasze miejsca [...] Cóż, film był fajny, ale następnym razem pójdziemy na jakiś przygodowy. Wyszliśmy z kina, było już ciemno. Szliśmy blisko siebie.
- Jak ci się podobał film? - spytałem uśmiechając się.
Ashlynn?