sobota, 7 marca 2015

Od Taylor

Akademia... Cudnie. Nie rozczulając się nad tym wszystkim to przyjechałam i jestem.
**
Kiedy wszystko jakoś ogarnęłam, złapałam deskę i wszyłam na hol.Nie mam tu zbyt wielu znajomych. A właściwe, żadnego. Przejadę się po szkolnych terenach i wracam. Wychodziłam przez drzwi frontowe,zostało mi tylko je otworzyć No i, gdy właśnie je otwierałem trzasnąłem nimi w twarz jakiegoś chłopaka.
- Ojć! Najmocniej przepraszam, nie chciałam! - podeszłam do niego.
Cała zestresowana wyjęłam chusteczkę z szortów i wytarłam nos chłopakowi.
- Nic Ci się nie stało? - spytałam.
- Mam nadzieje że nie złamałaś mi nosa. - uśmiechną się lekko.
- Nie strasz mnie, to było niechcący!

Aleks?