- Tak- uśmiechnął się.
- Nie, raczej nie.
- To co tu robisz?
- A na spacer nie wolno- uśmiechnęłam się.
- Nie no wolno.
- No właśnie- odparłam.
- A gdzie idziesz ma spacer?
- Nie wiem ale tak pójdę żeby po 20 wrócić- oznajmiłam.
- A dlaczego po 20?
- Bo nie mam co robić wiec tak się przejdę- odparłam. Zaczęłam iść - a jeszcze jedna są tu jakieś fajne jeziorka?
- Tak, a co?- spytał.
- Nic nic.
Zaczęłam iść przed siebie. Po jakimś czasie daleko od akademika widziałam jeziorko. Chciałam popływać, więc zdjęłam bluzkę, spodnie i buty. Weszłam do wody i sobie pozwalam.
- Nie, raczej nie.
- To co tu robisz?
- A na spacer nie wolno- uśmiechnęłam się.
- Nie no wolno.
- No właśnie- odparłam.
- A gdzie idziesz ma spacer?
- Nie wiem ale tak pójdę żeby po 20 wrócić- oznajmiłam.
- A dlaczego po 20?
- Bo nie mam co robić wiec tak się przejdę- odparłam. Zaczęłam iść - a jeszcze jedna są tu jakieś fajne jeziorka?
- Tak, a co?- spytał.
- Nic nic.
Zaczęłam iść przed siebie. Po jakimś czasie daleko od akademika widziałam jeziorko. Chciałam popływać, więc zdjęłam bluzkę, spodnie i buty. Weszłam do wody i sobie pozwalam.
<Jacek?>