piątek, 13 marca 2015

Od Jacka do Niny c.d

- Spoko i tak mam to w dupie. - uśmiechnął się złośliwie.
Po kilku minutach był koniec zajęć, każdy się rozszedł. Mając nadzieję że nikt mnie nie widzi, ruszyłem w głąb lasu. Jednak po kilku minutach, poczułem że ktoś mnie śledzi. Włączyłem niewidzialność i wzbiłem się w powietrze. Usiadłem na grubej gałęzi jednych z drzew. Widząc że Nina idzie w moją stronę, gdy była blisko, skoczyłem z gałęzi lądując tuż przed dziewczyną.
- Bu. - uśmiechnąłem się. - Więc to ty mnie śledziłaś... - zacząłem z powrotem wspinając się na gałąź.

Nina?