- Jenyyy, dzięki. Nie musiałeś- wzięłam róże i wciągnęłam jej zapach.
Od razu wstawiłam ją do wazonu z wodą żeby nie zwiędła. Potem zajęłam się pudełkiem. W środku był piękny naszyjnik z sercem.
- I jak?- spytał uśmiechając się.
- Jest piękny- wyszeptałam odwzajemniając uśmiech- Pomożesz?- spytałam rozpinając łańcuszek.
Aleks stanął za mną i wziął naszyjnik. Uniosłam włosy, a on zapiął łańcuszek na mojej szyi.
- I jak? Pasuje mi?- spytałam puszczając włosy i odwracając się do niego przodem. Charakterystyczny uśmiech nie schodził mi z twarzy.
<Aleks?>