Mały nie sprawiał żadnych problemów. Takich dzieci to ze świecą szukać. Szczęście że należał do grupy tych nie płaczących, bo byłoby trudno. Wszystko go ciekawiło.
- Ej, ale jak Szymek z twoim tatą zostają na kilka dni to gdzie będą mieszkać?- spytałam po chwili.
- A no właśnie...- zamyślił się.
- Wiem! Ty będziesz spał u mnie, a oni u ciebie- uśmiechnęłam się przytulając do chłopaka i całując go.
<Aleks? good idea xd>