piątek, 13 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

- Taki pomysł, to mi się podoba. - uśmiechnąłem się, odwzajemniając pocałunek. - Mam pomysł, wkręcimy Jacka. - uśmiechnąłem się.
- Okey, zaczekaj, zawołam go. Ty usiądź na łóżku i udawaj poważnego. - odwzajemniła uśmiech i wybiegła z pokoju.
Po chwili Ashynn wróciła, ciągnąć za sobą Jacka. Widząc jego zdziwioną minę, wstałem i zrobiłem dwa kroki w jego stronę. Ash ustała koło mnie.
- Była tutaj twoja była i powiedziała, że jesteś jego ojcem... - powiedziałem powstrzymując uśmiech.
Widać było, że chłopak się przeraził, opadł na ziemię, mamrocząc coś pod nosem. Nie mogliśmy się powstrzymać, oboje z Ashlynn wybuchnęliśmy śmiechem, Szymon też zaczął się śmiać, co nasz jeszcze bardziej rozbawiło.

Ashlynn?