Zastanawiało mnie co Aleks wymyślił. Na plaży byliśmy tylko my. Inni wrócili już do swoich domów. Usiedliśmy na kocu i czekaliśmy na zachód słońca, który szybko nadszedł. Niebo stało się pomarańczowe, a chmury różowe bądź jasnofioletowe. Ten piękny widok odbijał się w falującej tafli wody. Nigdy jeszcze nie widziałam zachodzącego słońca nad morzem. Ten widok ponownie przywołał uśmiech na mojej twarzy.
<Aleks?>