Po zjedzonej kolacji, wróciliśmy do akademii. Po drodze rozmawialiśmy i śmialiśmy się, do głowy wpadł mi pomysł, co byśmy mogli porobić jutro po zajęciach albo po południu. Odprowadziłem Ash do jej pokoju, mój był niedaleko.
- Może jutro pojechali byśmy za miasto, po zajęciach, albo po południu. - zaproponowałem. - Znam fajne miejsce. - dodałem uśmiechając się i opierając o futrynę.
Ashlynn?