Po jej słowach uśmiechnąłem się. Po pocałunku, dziewczyna wtuliła się we mnie, a ja w nią. Mógł bym siedzieć tak wiecznie i nigdy jej nie puszczać. Siedzieliśmy przytulani do siebie dość długo, ponieważ gdy wyszliśmy z jaskini, było ciemno. Założyliśmy kaski, wsiedliśmy na crossa i ruszyliśmy z powrotem do akademii. Odprowadziłem Ashlynn pod jej pokój, objąłem ją w pasie i pocałowałem.
Ashlynn? c: