niedziela, 8 marca 2015

Od Aleksa do Ashlynn c.d

Usiedliśmy na ławce w parku i spuściliśmy psy ze smyczy, te od razu pobiegły się bawić. Lukas leżał sobie na trawie, wygrzewał się na słońcu, a Devil skakał na niego i ciągnął za uszy. Śmiesznie to wyglądało. Dobrze że odwołali nam dziś lekcje, jakoś mi się nie chciało na nie iść. Kątem oka spojrzałem na dziewczynę, przyglądała się dwóm psom, postanowiłem rozpocząć rozmowę.
- Opowiesz mi coś o sobie? - spytałem.

Ashlynn?