- Nie wydaje mi się. - stwierdziłem odwzajemniając pocałunek. - Ale skoro tak twierdzisz, to chyba z prezentu na urodziny nici... - powiedziałem tajemniczo.
Siedzieliśmy tak dość długo, rozmawiając o różnych rzeczach. Spojrzałem na zegarek, za godzinę, miałem trening.
- Za godzinę mam trening, na te zawody. Co chcesz porobić przez ten czas? - spytałem.
Ashlynn?