
- Może wam przeszkadzam, jak tak, to przepraszam. - zaczął.
- Nie przeszkadza pan. - uśmiechnęła się.
- To dobrze. Co powiecie na małą przejażdżkę? Mam już spakowany wózek dla Szymona, pojechali byśmy sobie na przykład nad jezioro za miasto. - zaproponował.
Ashlynn?