- Ty chcesz mnie chyba do zawału doprowadzić. - stwierdziłem żartobliwie. - Poczekaj do biwaku, zrewanżuję się. - uśmiechnąłem się tajemniczo.
Dziewczyna się zaśmiała, a ja złożyłem na jej ustach namiętny pocałunek, po czym Ash wtuliła się we mnie.
- Rozumiem że dziś śpisz ze mną? - szepnąłem pełen nadziei.
Ashlynn?