- Chętnie. - uśmiechnąłem się i usiadłem, a Ashlynn koło mnie.
Rozmawialiśmy dość długo, a później, wyszliśmy przed akademię i zaczęliśmy zastanawiać się, co byśmy mogli porobić.
- Możemy iść się przejść do lasu z psami. - zaproponowałem z uśmiechem.
Ashlynn?