Po powrocie do akademii, umyliśmy się. Ashlynn leżała na łóżku, położyłem się bok niej. Leżeliśmy tak chwilę, a po pewnym czasie, dziewczyna się podniosła i położyła głowę na moim torsie, złapałem ją za rękę, a drugą ręką ją objąłem.

- Gratulacje. - uśmiechnąłem się.
W sumie, to się cieszyłem, że Ashlynn została niezgodną, teraz jest nas trzech...
Ashlynn? Czytasz mi w myślach? xd