- Oczywiście że tak. - stwierdziłem i lekko uniosłem lewy kącik ust. - No chyba że nie chcesz...
- Nie wygłupiaj się. - zaśmiała się pod nosem.
Wstałem i klęknąłem przed dziewczyną.
- Więc żeby było oficjalnie... - zacząłem. - Ashlynn, czy chcesz być moją dziewczyną? - spytałem uśmiechając się i łapiąc ją za ręce.
Ashlynn? Oczywiście :*