Do Akademii doszliśmy dość późno, po tym, każde z nas od razu poszedł spać.
** Półtorej tygodnia później **
Dzisiaj ostatni raz, musiałem jechać na tą durną rehabilitację, nie lubię tego faceta. Tego dnia pojechała ze mną Ashlynn. Gdy ja ćwiczyłem, ona rozmawiała z jakąś kobietą. Facet mówił coś do mnie, lecz zagapił się na coś i się zaciął. Po chwili zdałem sobie sprawę z tego, że gapi się na tyłek Ash. Pchnąłem go z całej siły, tak, że poleciał na podłogę.
- Zboczeńcu pieprzony! Gap się na swoją dziewczynę. - warknąłem.
Ashlynn?