- Aaa, tajemnica. - uśmiechnąłem się.
Usiadłem obok dziewczyny, po czym zaczęliśmy bawić się z szczeniakiem. Rzeczywiście, było bardzo energiczny. Po dość długiej zabawie, pies wszedł po łóżko Ashlynn i zasnął. W pewnym momencie dziewczyna zarzuciła mi ręce na szyję, po czym pocałowała.
- Dziękuję. - uśmiechnęła się.
- Nie ma za co. - odwzajemniłem uśmiech i ponownie ją pocałowałem.
Ashlynn?